Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sponsor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sponsor. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2016

KROK 10

 Krok dziesiąty

 Prowadziliśmy nadal obrachunek osobisty, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów

Czytanie z Wielkiej Księgi str 72 - 74

Prowadziliśmy nadal inwenturę (tak jak w kroku 4), i zadośćuczynialiśmy jeśli kogoś swoim zachowaniem lub zaniedbaniem skrzywdziliśmy ( tak jak w krokach 8 i 9 ). Rozpoczynaliśmy swoją osobistą codzienną inwenturę na różnych etapach swojego zdrowienia. Niektórym z nas, sponsorzy zalecali ją właściwie od samego początku pracy na programie, inni rozpoczynali ją na etapie kroku czwartego, a jeszcze inni, po rozpoczęciu procesu zadośćuczynień (krok 9). Nie ma żadnej reguły dotyczącej tej kwestii, są tylko indywidualne doświadczenia członków AA. “ Z chwilą gdy zbilansowaliśmy naszą przeszłość, rozpoczynamy energicznie nowy sposób życia” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 73.) Wydaje się, że najlepiej jest rozprawiać się z urazami na bieżąco, w momencie gdy powstają, by nie pozwolić im ”rozwinąć w pełni skrzydeł “ Częścią kroku 11-stego jest zrobienie dokładnego przeglądu dnia, jeżeli znajdziemy tam jakieś urazy, to musimy się z nimi uporać używając narzędzi kroku dziesiątego. W doświadczeniu często jest trudno ustalić sztywną granicę pomiędzy krokami 10 I 11. Książka mówi nam że pozbywanie się uraz nie jest czymś z czym uporamy się w ciągu jednej nocy. Tą praktykę powinniśmy prowadzić przez całe życie.

Jeśli nie jesteśmy pewni tego co powinniśmy zrobić, zastosujmy się do jednej z sugestii zamieszczonych w Wielkiej Księdze. “ Natychmiast przeanalizujmy te stany z osobą zaufaną i szybko starajmy się naprawić ewentualną krzywdę.” Ten fragment podkreśla wagę nieustannego kontaktu z drugim alkoholikiem. Najczęściej osobą tą jest, jak pokazuje nasze doświadczenie – sponsor.

Szczególnie powinniśmy uważać na coś, co przydarza się dość często ludziom na początku drogi. Niektórzy czują czasami że są już tak “uduchowieni”, że uraza jest czymś, co ich już nie dotyczy. Takie myślenie z reguły doprowadza do zaniechania codziennej praktyki inwentury kroku dziesiątego. Aby tego uniknąć musimy zrozumieć że nie mamy wyjścia jeśli chodzi o tworzenie uraz w naszej głowie. Czy tez “łapania” ich jak ujmują to niektórzy z nas. Będziemy je odczuwać. Nie mamy wpływu na myśli, jakie pojawiają się w naszych głowach. Ale wraz z ich pojawieniem mamy wybór, dać się im rozwijać i cierpieć z tego powodu czy zrobić uczciwą i odważną inwenturę osobistą. Nie mamy wpływu na ta pierwszą myśl, ale na reakcję, czyli myśl kolejną już tak. Najlepiej gdy skończy ją podjęcie działania.  Mamy nadzieję, że jasne już jest dlaczego powinniśmy stawiać codziennie ten krok. Książka ostrzega nas przed tym byśmy tak łatwo nie spoczęli na laurach. Możemy zapłacić za to wysoką cenę. Nie jesteśmy przecież wyleczeni z alkoholizmu. To co mamy , jest codziennym wytchnieniem, ulgą w chorobie, pod warunkiem, że troszczymy się o swój duchowy stan. Jednym z wyrazów tej troski jest krok 10 programu powrotu do zdrowia.

Jeżeli za nami jest już krok piaty, to mając to doświadczenie wydaje się że niewiele zyskamy omawiając tylko tą sytuację z naszym sponsorem. Jeśli po zrobieniu inwentury uraza nie mija, to nasze doświadczenie pokazuje, że najczęstszym powodem jest to że nie chcemy wziąć odpowiedzialności ani za nasze odczucia, ani za nasze działania. Wciąż zdarza się że szukamy winy w innych i chcemy obwiniać inne osoby za nasze niezdrowe reakcje. Modlitwa o uczciwość, w takich chwilach pomogła bardzo wielu z nas  Ale największą pomocą okazała się kolumna “ czego to dotyka we mnie”, bo to co w niej napisaliśmy, skierowało naszą uwagę na prawdziwy powód naszych kłopotów - wady charakteru. Nasze wady – nie tych do ktorych odczuwamy uraze !!!

Na tym jednak nie koniec. Na etapie kroku dziesiątego, zaczynają się wypełniać obietnice, dotyczące tego, po co tak naprawdę trafiliśmy do wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Możemy o nich przeczytać na str. 73 książki ANONIMOWI ALKOHOLICY. To co wydawało się kiedyś niemożliwe staje się rzeczywistością naszego życia. Nie walczymy już z nikim i z niczym, nie musimy nic już nikomu udowadniać. I alkohol przestał już nas pociągać. Stoimy na neutralnym gruncie. I to jest w naszym przekonaniu jedno z najważniejszych duchowych doświadczeń tego programu.

Modlitwy pomocne przy Kroku 10:

“ Prosiliśmy więc Boga, aby dopomógł nam zdobyć się wobec nich na taką samą tolerancję, jaką okazywalibyśmy choremu przyjacielowi” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 57)


“ Prosimy Go, aby usunął nasz strach i pokierował nami tak jak tego chce“ (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)  

wtorek, 15 grudnia 2015

KROK 9 (3) plan dzialania, listy

KROK 9 (3)  plan działania, listy

Weterani mówią często na mityngach AA, że prawdziwej wolności doświadczyli dopiero wtedy, gdy zrealizowali ten krok. I o tej wolności nie są nawet w stanie wiele powiedzieć. Jak mówią sami – tego po prostu trzeba doświadczyć. Nasze doświadczenie to także potwierdza. Do tej pory budowaliśmy podstawy, fundamenty naszego trzeźwego życia. Wykonaliśmy wiele pracy, ale zaangażowani byliśmy w nią tylko my sami oraz nasi sponsorzy. Teraz przyszedł czas na prawdziwy test, sprawdzian. Czy jesteśmy w stanie przezwyciężyć nasz lęk, wstyd, poczucie winy i co ważniejsze, czy naprawdę ufamy, że Siła Większa od nas samych jest w proces naszego zdrowienia zaangażowana. Mówiąc prosto, czy naprawdę ufamy naszemu Bogu?
Nie znamy nikogo, kto przyszedł do wspólnoty AA, przeczytał krok 9 i ogłosił: “nie mogę się doczekać kiedy zacznę to robić”. Jeśli wahasz się i masz wątpliwości, to wiedz, że my czuliśmy się tak samo i wiemy jak się możesz czuć. Ale wiemy też, i potwierdza to nasze doświadczenie, że można z pomocą Boga, sponsora i zbiorowej mądrości Wspólnoty, przezwyciężyć wszelkie obawy i postawić ten krok. Wiemy też, że niektóre zadośćuczynienia wymagają czasu, nawet długiego czasu, ale to nie jest powód, by zwlekać z realizacją pozostałych. Jak to zrobić? Chcemy podać poniżej kilka praktycznych wskazówek , które w przypadku wielu z nas, okazały się bardzo pomocne.
W kroku ósmym sporządziliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy. Teraz nadszedl czas działania. Rzecz jasna, że mieliśmy swoje własne pomysly, w jaki sposób powinniśmy zacząć działać. Czasami pójście za nimi okazywało się właściwe, ale częściej niestety zdarzało się że chcąc dobrze, popadaliśmy w jeszcze większe kłopoty. Bezcenna w tej materii okazywała się często pomoc naszego sponsora. Dlaczego? Ponieważ on sam już przez to przeszedł i może sam nam pomóc także przejść przez ten krok.

Jedna z częstych sugestii byla taka, by podzielić naszą listę (krok 8), na cztery kategorie :
        Osoby, którym jesteśmy gotowi zadośćuczynić i wiemy gdzie je znaleźć
        Osoby, którym jesteśmy gotowi zadośćuczynić, ale nie wiemy gdzie obecnie są
        Osoby, którym nie jesteśmy gotowi zadośćuczynić, chociaż wiemy gdzie je znaleźć
        Osoby, którym nie jesteśmy jeszcze gotowi zadośćuczynić i nie wiemy gdzie ich szukać.

Niektórzy ze sponsorów sugerowali jeszcze dwie kategorie :
        Instytucje ( banki, sądy, urzędy skarbowe etc.)
        Osoby, ktore zmarły

Gdy zaczęliśmy działać według tych wskazówek, okazywało się że…..niemożliwe staje się możliwe. I nagle ludzie, których nie mogliśmy znaleźć, zaczęli w jakiś dziwny sposób pojawiać się w naszym życiu, a co dziwniejsze, gdy mieliśmy za sobą pierwsze zadośćuczynienia, to nagle okazało się, że mamy gotowość, by zadośćuczynić tym, którym do tej pory nie chcieliśmy.

I nagle…ZACZĘLIŚMY POJMOWAĆ , ŻE BÓG CZYNI DLA NAS TO, CZEGO SAMI DLA SIEBIE NIE BYLIŚMY W STANIE UCZYNIĆ ( Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 72)
Podajemy tutaj dwa przykłady listów, jakie napisał jeden z nas - pierwszy do przyjaciela, z którym nie był się w stanie spotkać, a drugi do byłego pracodawcy. Moze wydawać się, że to zbyt wiele dawać taka podpowiedź, prawda jest jednak taka, że wielu z nas nigdy nie pisało żadnych listów, nie wspominając już o tym, że te dotyczyły tak ważnych spraw, jak uporządkowanie przeszłosci. A to przecież jeden z warunków zdrowienia.

LIST (1)
Drogi Andrzeju,
Minęło wiele lat od kiedy widzieliśmy się ostatni raz. Zdaję sobie sprawę że jesteś zaskoczony że piszę do Ciebie. Od razu chciałbym wyjawić powód, dla którego to robię.
Jak wiesz piłem dużo i moje picie stalo się poważnym problemem w moim życiu. Tak poważnym, ze zdecydowałem się szukać pomocy we wspólnocie Anonimowych Alkoholików. Bylo to 9 miesięcy temu i od tamtej pory nie piję. Zacząłem postępować według ich wskazówek i jedną z części programu zdrowienia, któremu się poddałem jest dokładne przyjrzenie sie swemu przeszłemu życiu. Co też uczyniłem. Kolejną sugestią bylo zadośćuczynienie wobec tych, których skrzywdziłem.
Zdałem sobie sprawę że bardzo Ciebie skrzywdziłem. Zachowując się arogancko,  traktując Ciebie w sposób obelżywy a także znęcając się nad Tobą. Niczym nie zaslużyłeś sobie na takie traktowanie. Jeśli byłbym na Twoim miejscu, czułbym się bardzo zraniony widząc jak odtrącona została ofiarowana mi przyjaźń.
Wiem że nadużyłem Twojego zaufania. Okazywałeś mi zawsze zrozumienie i wiele tolerancji i cierpliwości. Nie wiem skąd brałeś na to siłę.
Chcę prosić Cię o wybaczenie za to co zrobiłem, wiedząc że nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, jakiego dopuściłem się w stosunku do Ciebie.
Jeżeli nie zechcesz mi przebaczyć to zrozumiem to bez słów. Jeśli jednak chciałbyś się ze mną skontaktować to sprawi mi to dużą radość. Chciałbym spytać czy jest coś co mógłbym dla Ciebie zrobić by zadośćuczynić za krzywdy, których ode mnie doznaleś.

Pozostający z szacunkiem
T…….

LIST (2)
Szanowny Panie Kowalski (Dyrektorze, Prezesie itd.),
W latach 2003 – 2006, byłem zatrudniony w firmie, którą Pan kieruje, na stanowisku sprzedawcy. Zdaję sobie sprawe że ten list jest dla Pana zaskoczeniem i już wyjaśniam powody, dla których go piszę.
Miałem w tamtym czasie problem z piciem alkoholu, co zmusiło mnie do szukania pomocy u Anonimowych Alkoholików. Byc może slyszał Pan o tej organizacji. Od tego czasu nie piję i jest to zasluga wspolnoty AA.  Realizacja programu zdrowienia w AA, wymaga bezwzględnej uczciwości co wyraża się w chęci spłacenią wszystkich dlugów z przeszłości.
W czasie gdy byłem zatrudniony w …….., byłem nieuczciwy i systematycznie kradłem pieniądze i towar ze sklepu. Zawiodłem zaufanie firmy, która dała mi zatrudnienie. Oszacowałem szkody poniesione przez sklep na 3500 zl. Biorąc pod uwagę inflację oraz to że być może nie pamiętam wszystkiego, uważam że mój dług wynosi 4000 zl.
Nie jestem w stanie zwrócić całej kwoty od razu, ale jestem gotów wpłacić 1000 zl i prosić o rozłożenie reszty długu na raty w wysokości 100 zł miesięcznie. Jest mi bardzo przykro z powodu tego co zrobiłem, chciałbym przeprosić i naprawić wyrządzone szkody.
Załączam swój obecny adres, oczekując odpowiedzi i ewentualnych sugestii co do sposobu spłaty długu.
Z wyrazami szacunku
T.

Kiedy skonczyliśmy stawiać ten krok? Wtedy, gdy zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy w kwestii zadośćuczynień zrobić. (lepiej by tzw. ”wszystko” ocenił nasz sponsor niż my sami). Niektóre z tych spraw, jak na przykład spłata długów, mogą się ciągnąć latami. Z niektórymi ludżmi nie będziemy mogli się spotkać. To jasne. Pytanie jakie sobie postawiliśmy w pewnym momencie, brzmiało: CZY ZROBIŁEM WSZYSTKO CO BYŁO W MOJEJ MOCY ABY NAPRAWIĆ KRZYWDY Z PRZESZŁOŚCI?
Nasze doświadczenie pokazało nam, że jeżeli jesteśmy zdeterminowani i uczciwi, w pewnym momencie mogliśmy na tak postawione pytanie odpowiedzieć : TAK.
I wtedy naprawdę odczuliśmy w pełni moc obietnic kroku dziewiątego..


 Już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty.
- Poznamy nową wolność i nowe szczęście.
- Nie będziemy ani żałować przeszłości, ani "zatrzaskiwać za nią drzwi".
- Pojmiemy sens słów "pogoda ducha" i zaznamy spokoju.
- Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni.
- Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa  rozczulania się nad sobą.
- Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi.
- Zniknie egoizm.
- Zmieni się cały nasz stosunek do życia.
- Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną.
- Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których dotąd nie umieliśmy rozwiązać.
- Nagle zaczniemy pojmować, że Bóg czyni dla nas to, czego sami dla siebie nie byliśmy w stanie uczynić.   

Czy są to obietnice bez pokrycia?
Sądzimy , że nie. Urzeczywistniają się czasami szybko, czasami wolniej, ale zawsze materializują się , jeśli nad nimi pracujemy.


(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 72)

czwartek, 1 października 2015

Krok 9 (1) zadośćuczynienia



Krok 9 

Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
Czytanie z Wielkiej Księgi str 65-72


Przykłady listów, jakie wysyłamy w związku z zadośćuczynieniami znajdziecie na końcu tekstów poświęconych krokowi dziewiątemu. Nie ma dwóch identycznych przypadków i dlatego doświadczenie innych może byc bardzo pomocne, aby uniknąć możliwości niezrozumienia i niewłaściwego podejścia do kwestii zadośćuczynień.  Z tego też powodu zasugerowano nam, abyśmy przed udaniem się do osób, które skrzywdziliśmy, porozmawiali z kimś kto przeszedł przez takie doświadczenie. Najlepszą osobą do tego okazał się sponsor, ale korzystaliśmy także z doswiadczeń innych przyjaciół.
W Wielkiej Księdze napisano, że samo bycie trzeźwym to za mało. Być może dlatego że zdrowiejemy przestaliśmy wyrządzać krzywdy innym ludziom, ale to także za mało. Musimy udać się do tych, których skrzywdziliśmy, i naprawić krzywdy wyrządzone w przeszłości. “Czasami słyszymy, jak alkoholik mówi, iż jedyną rzeczą jaką musi zrobić, jest zachowanie trzeźwości ………..Jakże jest jednak jeszcze daleki od zadośćuczynienia…" (Anonimowi Alkoholicy, wyd. II str. 71)


 Zodośćuczynienie za wyrządzone krzywdy

Powinniśmy się starać, by ludzie, do których udajemy się w ramach kroku dziewiątego, mogli się czuć dobrze wobec siebie samych.  Naszym celem nie jest by nas polubili lub doceniali. Nasze doświadczenie pozwala nam na sformułowanie kilku sugestii, które okazały się bardzo pomocne przy realizacji tego kroku.
Przede wszystkim modlimy się o wskazówki i przewodnictwo oraz o siłę do podjęcia koniecznego postępowania we wlaściwy sposób.
 “…prośmy Boga, aby wskazał nam właściwy kierunek postępowania, oraz dał siłę do dalszej drogi” (Anonimowi Alkoholicy, wyd. II str. 68)
“…pozostaje nam prosić Boga o pomoc i podejmować takie kroki, nawet drastyczne, jakie są konieczne" (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 69)
“ …mając na uwadze przede wszystkim dobro drugiej osoby" (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 71)

1. Wyjaśniamy że mamy problem z piciem i że przechodzimy właśnie przez program zdrowienia z alkoholizmu we wspólnocie Anonimowych Alkoholików. “Powiedzmy im jakie są nasze zamierzenia i nie ukrywajmy naszego problemu, którym jest alkoholizm." (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 67)
2. Powiedzmy im także że ten program wymaga od nas, byśmy uczciwie i skrupulatnie przyjrzeli się naszej przeszłości  i gdziekolwiek i kiedykolwiek kogoś skrzywdziliśmy, zgodnie z wymogiem tego pogramu musimy za te krzywdy zadośćuczynić. “Po prostu mówimy, że nigdy nie potrafilibyśmy zlikwidować problemu naszego alkoholizmu, bez rozliczenia się z przeszłością.” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 67)
Jest ważne abyśmy pamiętali o tych dwóch powodach przedstawionych powyżej, one wyjaśniają dlaczego decydujemy się na wykonanie tego kroku. I to powinno być jasne, że robimy to, ponieważ sugeruje to program 12 kroków, z którym spotkaliśmy się we wspólnocie Anonimowych Alkoholików.  Nie mówimy o tym dlatego by zyskać sympatię tych do których idziemy, ani po to aby używać alkoholizmu jako wymówki i usprawiedliwienia dla siebie, ale po to, by było jasne, że to wspólnota AA, a nie tylko my stoimy za naszym działaniem.
3. Wyznajemy krzywdę, którą uczyniliśmy i wyrażamy żal z powodu uczucia wrogości, które poprzednio żywiliśmy. Staramy się zestawić wyrządzoną przez nas krzywdę i złe zachowanie  w przeszłości z pozytywnym obrazem tej osoby. Wyjaśniamy, że w żaden sposób nie zasłużyła ona na takie traktowanie i na krzywdę, której od nas doznała.  “Przyznajemy się do żywionej uprzednio wrogości  i wyrażamy z tego powodu żal” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 67). Ewentualna ”wina” osoby, do której idziemy, nie interesuje nas wcale.  Sprzątamy tylko swoją stronę ulicy – jak mawiają weterani w AA.
4. Jeżeli w grę wchodzą długi, spłacamy je od razu, jeśli mamy taką możliwość, lub opierając się na uczciwości wyrażamy chęć spłaty długu (czy to na raty czy w określonym czasie). “ Napisal do niej, a jednocześnie wysłał niewielką kwotę pieniędzy “ (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 69)
 5. Prosimy o wybaczenie za wszystkie wyrządzone krzywdy i prosimy te osoby aby odniosły się do tego. Być może jest jeszcze coś, czego nie wymieniliśmy. Czekamy na ich reakcję i odpowiedź. Wysłuchujemy z uwagą wszystkiego  co mają do powiedzenia. Jeżeli wspomną o jakiejś dodatkowej krzywdzie, której od nas doznały, prosimy także o jej wybaczenie. W naszym doświadczeniu i za radą naszych sponsorów staraliśmy się nie używać słów typu przepraszam lub że jest nam przykro. “Powtarzanie w kółko, że jest nam przykro i że żałujemy swoich czynów nie zdoła naprawić strat” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 71)  Pamiętajmy o tym, że prosimy o wybaczenie. Nie możemy go żądać. Jeżeli ktoś nie jest w stanie nam przebaczyć, musimy po prostu zaakceptować ten fakt. Po prostu.
 Dobrym pomysłem wydaje się używanie własnych słów wypływających z serca, a nie wspólnotowego żargonu lub, co jeszcze gorsze, pseudo-psychologicznego blablania.  Sformułowania takie jak  “Wielka Księga”, “na programie”, "zrobienie dziewiątki”, “to działa, jak działam”, są zrozumiałe dla nas, ale u naszych rozmówców mogą wywołać niezrozumienie i nie mają dla nich żadnego znaczenia.


        Osobiste podejście jest z zasady lepsze czy bardziej właściwe niż napisanie listu. Listy piszemy w dwóch przypadkach. Wtedy gdy osoba mieszka daleko, być może w innym kraju i nie mamy możliwości spotkać się z nią osobiście, a także wtedy gdy namy pewność, że osobiste spotkanie byłoby dla takiej osoby bolesne i wiemy że nie chce się ona z nami spotkać. Mamy na myśli naprawdę ból i cierpienie, a nie zwykły dyskomfort wynikający z faktu spotkania się z tym, który wyrządził krzywdę. Chodzi głównie o przypadki przemocy fizycznej. Przypadki, które nie są rzadkością wśród alkoholików. Czasem bywa tak, że niektóre osoby nie chcą się z nami spotkać mimo wcześniejszej zgody, wtedy także wysyłamy list.
        Nie spotykamy się osobiście z byłymi dziewczynami, chłopakami, partnerami, dopóki nie mamy pewności, że są w tej chwili samotni. Jeżeli są w związku, w małżeństwie, nasze pojawienie mogłoby spowodować zamieszanie czy też trudną sytuację w obecnym związku naszych byłych partnerów. Nawet jeśli są samotni, nie zawsze powinniśmy pokazywać się w ich życiu. Czasem najlepszym zadośćuczynieniem będzie zniknięcie im z oczu na dobre. Każda sytuacja jest inna i powinniśmy wysłuchać sugestii i rad naszego sponsora, jak i innych alkoholików, mających doświadczenia w tej kwestii.
        Jeśli sytuacja dotyczy naszych byłych związków małżeńskich, to powinniśmy się listownie skontaktować z naszymi byłymi mężami/żonami, nawet jeśli są oni w nowych związkach. Szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzą nasze wspólne dzieci, opieka nad nimi czy też sprawy alimentacyjne. Mamy dużo dobrych doświadczeń w tego typu sytuacjach. Często nawet bywa, że po latach zostajemy przyjaciółmi z naszymi eks żonami czy mężami. Często listy czy też spotkania takie przygotowują dobrze grunt przed spotkaniami z naszymi dziećmi, szczególnie wtedy, gdy są pod opieką naszych byłych partnerów. Pamiętajmy też o tym, że my wyrażamy tylko gotowość do spotkania, decyzja zawsze należy do naszych byłych partnerów i czasami musimy uzbroić się w cierpliwość. Bywa też że nie zechcą się już z nami widzieć. Wtedy powinniśmy to po prostu zaakceptować.
         Jeśli osoba, ktorą skrzywdziliśmy, nie żyje, nie jesteśmy już w stanie jej zadośćuczynić. Pozostaje nam wtedy modlitwa za tę osobę.
        Jeżeli nie wiemy gdzie  mieszka ktoś, kogo skrzywdziliśmy, i nie jesteśmy w stanie tego ustalić, pozostaje nam także modlitwa i zostawienie wszystkiego w rękach Boga. Jeżeli jednak wpadniemy kiedyś na taką osobę “przypadkiem” na ulicy, nie powinniśmy od niej uciekać. Powinniśmy być gotowi na takie zadośćuczynienie w tej właśnie chwili. Nawet nie wiecie, jak często wydarzają się alkoholikom takie “przypadkowe” spotkania. Nasze doświadczenia potwierdzają to w pełnej rozciągłości.
         W przypadku krzywd natury seksualnej (gwałty itp.), nigdy w zasadzie nie kontaktujemy się z ofiarami naszych poczynań. Wszelkie próby kontaktu czy też zadośćuczynień mogą być podjęte tylko w zgodzie z obowiązującym prawem i za pośrednictwem czy to psychologów czy też kuratorów sądowych.

        Cdn….

czwartek, 11 czerwca 2015

KROK 5

Krok piąty
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów
Czytanie z Wielkiej Księgi str. 61-63
Po napisaniu czwartego kroku, przeczytaliśmy na głos listę naszych uraz do ludzi Boga, lękow, zachowań seksualnych. Przeczytaliśmy ją innej osobie. Najczęściej osobą tą był nasz sponsor. Od czasu do czasu, usłyszeliśmy jakiś komentarz z jego strony, ale bardzo ważne było to, że usłyszała to inna osoba. Przestaliśmy w końcu nosić skrywane przez lata tajemnice. To tylko jeden z aspektów piątego kroku. Wielu z nas zajęło to wiele godzin. Ale musieliśmy poświęcić swój czas, aby postawić ten krok. W Wielkiej Księdze jest kilka sugestii , kto powinien wysłuchać naszego piątego kroku. Nasze doświadczenie pokazało, że najlepszą osobą jest nasz sponsor. Wielka Księga nie wspomina o sponsorze w kontekście kroku piątego, ponieważ słowo “sponsor” w tym czasie nie weszło do powszechnego użycia, nie było jeszcze częścią naszego aowskiego “żargonu”. Jednak zasada sponsoringu była obecna we wspólnocie, od samego jej początku.
Popatrzmy na Bila W. W rozdziale “Opowieść Bila” opisano, jak Ebby prowadził Billa przez kroki. Bill nie użył tego słowa w Wielkiej Księdze, ale gdy pisał książkę “12 Kroków 12 Tradycji”, nazwał w niej Ebby`ego swoim sponsorem. Nazywał go tak do końca swojego życia. Pamiętajmy także, że wtedy, gdy napisana została książka, wiele osób nie miało kontaktu z żadnym innym alkoholikiem. Robili po prostu to, co było napisane w tej książce. Niektórzy listownie kontaktowali się z biurem w Nowym Jorku. Gdy zaczęły powstawać pierwsze grupy, nowicjusze pracowali nad programem pod opieką tych , którzy mieli już jakieś doświadczenie. Opisane to jest dokładnie w książce “Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”.
 Wielka Księga jednak zawiera sugestie, jakie warunki powinna spełniać osoba, którą wybierzemy, aby wysłuchala naszego piątego kroku :
Ktoś, kto rozumie alkoholików.
Ktoś godny zaufania.
Ktoś, kto nie będzie dotknięty, komu nasze wyznania nie wyrządzą krzywdy i nie sprawią przykrości.
Okazało się, że najczęściej osobą, która spełniała te kryteria, był nasz sponsor.
Ale jak wspomnieliśmy, wyznanie drugiemu człowiekowi, i wysłuchanie jego pomocnych uwag, to tylko jeden z aspektów tego kroku. Najważniejszym było to, byśmy sami dostrzegli istotę naszych błędów. Analizując nasze zachowania, nasze reakcje na wydarzenia, ludzi i otaczającą nas rzeczywistość, dostrzegliśmy, że to nie my byliśmy ofiarami. Dostrzegliśmy także, że sami tworzyliśmy nasze problemy. Zobaczyliśmy strach, który kierował wieloma naszymi poczynaniami. Najczęściej był to strach całkowicie nieuzasadniony. Ujrzeliśmy w całej rozciągłości wady i braki naszego charakteru, które były motorem napędowym naszego postępowania. Zmieniliśmy całkowicie spojrzenie na swoją własną przeszłość, na historię swojego życia. Fakty z naszej przeszłości nie uległy przecież żadnej zmianie. Zmieniło się tylko nasze spojrzenie. Jak ujął to kiedyś Chuck C., “Spojrzeliśmy na świat przez NOWĄ PARĘ OKULARÓW”.

Jest jeszcze jeden aspekt piątego kroku. Po spotkaniu z naszym sponsorem, wróciliśmy do swoich domów i zgodnie z jego sugestią, wzięliśmy do ręki książkę “ANONIMOWI ALKOHOLICY” i zadaliśmy sobie pytania postawione na stronie 63.  Wielu z nas w spokoju i samotności, odpowiadając twierdząco na te pytania, podziękowało z głębi serca Bogu za to, że lepiej GO poznaliśmy.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

SUGESTIE NA KAZDY DZIEN


Każdego dnia spróbuj praktykować sugestie , które znajdziesz poniżej. Powiedziano nam na początku drogi, że  jeśli będziemy je praktykować, nawet najtrudniejsze dni staną się łatwiejsze do zniesienia. Cały program zdrowienia można streścić w trzech wyrażeniach: Zaufaj Bogu, Posprzątaj Dom i Pomagaj innym. Praktykowanie tych sugestii przygotuje nas do wejścia w rzeczywiste znaczenie  zaufania Bogu, sprzątania domu (swojego życia) i pomagania innym cierpiącym alkoholikom

 ZAUFAJ BOGU
 Módl się na kolanach do Siły Wyższej
Rano  -  Proszę o trzeźwy dzień i o to abym był użyteczny dla innych
Wieczorem  -   Dziekuję za zachowanie mnie dzisiaj w trzeźwości

 Medytacja
Rano  -  Przeczytaj kartę “Tylko na dzisiaj”, być może będziesz miał okazję zastosować podane tam sugestie w praktyce, właśnie tego dnia. Jeżeli piszesz listę wdzięczności wieczorem, przeczytaj ją na głos ponownie rano.
Wieczorem  -  napisz listę wdzięczności, sytacji, ludzi, rzeczy, co do których czujesz wdzięczność, za to że je masz. I podziękuj za to swojej Sile Wyższej. Czasami może być ona krótka, ale to nie ma znaczenia (trzeźwy dzień, życie, wspólnota, miejsce do spania, jedzenie, itd.). Czasami nie odczuwasz wdzięczności przed napisaniem tej listy. To nic. Nasze doświadczenie jest takie, że odczucia takie często “przychodzą" po napisaniu tej listy


TYLKO NA DZISIAJ
Właśnie dzisiaj chcę spróbować przeżyć ten jeden dzień dobrze i nie od razu załatwić w nim problemy całego mojego życia.
Spróbuję przeżyć go tak, jak nie miałbym jeszcze odwagi żyć przez resztę mojego życia. 

Właśnie dzisiaj chcę być szczęśliwy. Zakładam, że prawdą jest: "Najczęściej ludzie są na tyle szczęśliwi, na ile postanowią nimi być".

Właśnie dzisiaj chcę dostosować się do tego co jest, a nie próbować dostosowywać wszystkiego do moich własnych życzeń.
Chcę sprostać mojemu losowi, jakikolwiek on będzie.

Właśnie dzisiaj spróbuję ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy godne poznania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego.
Chcę czytać coś wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia.

Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć moją wolę na trzy sposoby: 
- zrobię coś dobrego i nie wypomnę tego, nie pochwalę się tym
- dokonam co najmniej 2 rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty
-  nie okażę nikomu, że uczucia moje zostały zranione

Właśnie dzisiaj chcę mieć plan postępowania: mogę nie trzymać się go ściśle, lecz spróbuję uchronić się
od pochopności i niezdecydowania.

Właśnie dzisiaj znajdę spokojną chwilę dla siebie i spróbuję się odprężyć. Spojrzę wtedy na moje życie z lepszej perspektywy.

Właśnie dzisiaj chcę pozbyć się obaw i cieszyć się tym, co piękne. Ufam, że dając z siebie dużo światu, dużo przez to zyskuję.

Właśnie dzisiaj chcę być zgodny z otoczeniem, chcę dobrze wyglądać, być odpowiednio ubrany, mówić spokojnym tonem, być uprzejmy, nie krytykować nikogo, nie wyszukiwać „dziury w całym” i nie zmieniać nikogo z wyjątkiem siebie.



 Sponsor
Sugerujemy, żebyś dzwonił codziennie do swojego sponsora i podążał za jego wskazówkami. Jeśli go jeszcze nie masz, to zrób każdego dnia coś, co pomoże Ci  znaleźć wlaściwą osobę, gotową do tego, aby przeprowadzić Ciebie przez program 12 krokow.

Czytaj książkę “Anonimowi Alkoholicy”, zwaną potocznie Wielką Ksiegą
Codzienne czytanie tej książki upewni Cię także w tym,  że  to co przekazuje  Tobie sponsor, znajduje pokrycie w tekście Wielkiej Księgi.

  POSPRZĄTAJ DOM
 Odnosi sie to głównie do tego, aby pozbywać się uraz i nieuzasadnionego strachu i obaw. W sposób szczegółowy i pełny zajmują sie tym kroki od 4 do 9, ale zanim tam dotrzesz, to poniższe sugestie pozwolą ci się pozbywać uraz i strachu na bieżąco, w codziennym życiu.
 Przerażony lub zaniepokojony?  - Pomódl się o pogodę ducha.
“Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości abym rozpoznał różnicę”

Zdenerwowany lub rozgniewany na kogoś?

Pomódl się za niego lub za nią. Na przykład „Proszę Boże pobłogosław XXX i daj mu lub jej zdrowie, dobrobyt i szczęście" lub „Proszę Boże obdarz mnie tolerancją, współczuciem i cierpliwością, które przekazałbym radośnie choremu przyjacielowi" lub „Proszę Boże, daj XXX wszystko czego pragnąłbym dla siebie."

Jeżeli masz wątpliwości i coś jest dla Ciebie niejasne, zadzwoń do sponsora


POMAGAJ INNYM

Służba
Naszym celem jest służyć pomocą Anonimowym Alkoholikom KAŻDEGO DNIA.
Uczęszczaj na dwie grupy macierzyste w tygodniu.
Na spotkaniach bądź aktywny i pomocny. Dąż do tego, aby być zaangażowanym w podejmowanie służby na tych grupach. Na innych mityngach zawsze obserwuj czy możesz jakoś pomóc, pytaj jeśli jest to konieczne i zawsze sprawiaj, by nowo przybyli mogli liczyć na Twoją pomoc.

Dzwoń do nowicjuszy


Każdego dnia dzwoń do kilku nowicjuszy. Możesz im w ten sposob udzielić wsparcia, kre jest tak wazne I potrzebne, szczegolnie na poczatku drogi, a poza tym nasze doświadczenie pokazało nam , ze nigdy nie wiemy, komu taka rozmowa bardziej pomoże.

piątek, 17 kwietnia 2015

GDY ZNALAZLES JUZ SILE WYZSZA

(kilka praktycznych wskazówek)
Kiedy postawiliśmy dwa pierwsze kroki, mogliśmy przystąpić do dalszej akcji. Działanie to rozpoczyna się po kroku drugim, z prostego powodu, ze wymaga ono zaufania do programu, a szczególnie do Siły Wyższej, która pomoże Tobie te działania podjąć. W kroku drugim przyjmujemy do naszej świadomości istnienie Siły Wyższej. Doświadczenia opisane w Wielkiej Księdze, pokazują jasno, że nie wystarczy tylko uwierzyć w to, że może ona nam pomóc. Musimy współpracować, wykonując pewne działania, które pozwolą Sile Wyższej pomóc nam postępować według duchowych zasad. Co więc musimy teraz zrobić?
Zaufać Sponsorowi
Jak wspomnieliśmy wcześniej, musieliśmy znaleźć kogoś, kto przeszedł przez kroki i był gotów nas przez nie przeprowadzić. Jedna z naszych sugestii dla Ciebie jest taka, byś znalazł  sponsora i codziennie się z nim kontaktował ( przynajmniej na początku drogi). Istnieje ku temu kilka dobrych powodów. Po pierwsze, uczymy się ufać swojej Sile Wyższej. To dobrze. Ale na początku w wielu sytacjach życiowych, zastosowanie duchowych zasad programu nie będzie dla Ciebie całkowicie jasne. I tu pomoc sponsora jest często nieoceniona, ponieważ jest to osoba, która zachowuje trzezwość, dzięki zastosowaniu tych zasad w swoim życiu. W praktyce, nie w teorii. Będzie Ci trudno uwierzyć i zaufać zasadom tego programu oraz Sile Wyższej, jeśli wpierw nie zaufasz swojemu sponsorowi. Codzienna rozmowa, pozwoli powoli zbudować i rozwinąć to zaufanie. Potrzebujemy kogoś, od którego usłyszymy całą prawdę, nawet jeśli czasami jest nam trudno ją zaakceptować. Jako alkoholicy mamy nadzwyczaj dobrze rozwiniętą zdolność do racjonalizowania, usprawiedliwiania naszych działań. Nieuczciwość i samolubstwo wydają się nie mieć żadnych ograniczeń. Jesteśmy całkiem sprytni, by ukrywać prawdziwe motywy naszego postępowania. Dobry sponsor szybko pokaże nam, kiedy to robimy. Tak więc warto być całkowicie szczerym, odnośnie wszystkich dziedzin naszego życia, bowiem wtedy możemy uzyskać od sponsora pomoc, która będzie oparta o doświadczenie sponsora, co do sposobu życia, opartego o duchowe zasady tego programu.

 Rób właściwe rzeczy i… właściwe rzeczy się wydarzą
Jest bardzo ważne, abyśmy od razu próbowali żyć według tych duchowych zasad, na tyle rzecz jasna, na ile je znamy. “Być skazanym na śmierć z powodu alkoholizmu, czy żyć w oparciu o duchowy program, to niełatwa alternatywa stojąca przed alkoholikiem” ( WK str. 37). Mimo że nie znamy jeszcze wszystkich duchowych zasad programu, które odkryjemy w dalszych krokach, to musimy zacząć zachowywać się i postepować we właściwy sposób. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj sam siebie, czy to co robisz jest prawe, dobre, sprawiedliwe, uczciwe itd. Zawsze możesz zadzwonić do swojego sponsora. On wskaże ci właściwy sposób postępowania w drobnych, życiowych, codziennych sprawach. Osoba z boku widzi po prostu lepiej i sponsor bez emocji może spojrzeć na Twoją sytuację w obiektywny sposób.
Odkryliśmy, że kiedy zaczęliśmy próbować zachowywać się właściwie, to zaczęły się w naszym życiu wydarzać dobre rzeczy. Zamiast “pecha” zaczęliśmy nagle mieć “szczęście” w drobnych, życiowych, codziennych sprawach. Zaczęliśmy czuć się tak, jak byśmy byli pod ochroną. Jakby ktoś się zaczął o nas troszczyć. Rzecz jasna nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i układa się tak, jak byśmy sobie tego życzyli, ale patrząc z perspektywy czasu, dostrzegamy powody, dla których pewne rzeczy układały się właśnie tak a nie inaczej.

Efekty odstawienia alkoholu
Jeżeli istnieje ryzyko silnych objawów abstynencyjnych po zaprzestaniu picia, nie wahaj się skorzystać z pomocy medycznej.

Postaraj się unikać podejmowania ważnych decyzji życiowych na początku zdrowienia.


Nasze doświadczenie nauczyło nas, aby podpowiedzieć Tobie, byś starał się unikać podejmowania ważnych decyzji do czasu, zanim nie znajdziesz się na etapie 9-ego kroku. Pogodzenie się  z ludźmi (tam, gdzie to będzie możliwe), stworzy zupełnie inne okoliczności życiowe, w których będzie ci łatwiej podejmować ważne decyzje. Nie zawsze to jest możliwe i wtedy starajmy się poradzić sponsora, przyjaciół, którzy mieli podobne doświadczenia, a także nauczmy się  polegać i ufać naszej Sile Wyższej. I wszystko będzie dobrze.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

POCZATEK


Po pierwsze, chcemy stwierdzić, opierając się na naszym własnym doświadczeniu, że AA działa… jeśli Ty działasz. To wszystko może Ciebie w tej chwili przytłaczać, ale my wszyscy przeszliśmy przez pierwsze dni w AA i doskonale Ciebie rozumiemy. Nasze doświadczenie wskazuje na to, że jeśli podążamy za kilkoma prostymi sugestiami, to możemy przestać pić, trwać w trzeźwości i prowadzić szczęśliwe życie. Na początek chcemy, żebyś pomyślał o kilku sugestiach. Te pierwsze, to nie wszystkie, które musisz usłyszeć, by wydobrzeć, ale one pomogły nam być we wspólnocie na tyle długo, aby usłyszeć pozostałe.

SUGESTIA PIERWSZA : Uczęszczaj na mityngi
Jedynym celem każdego spotkania AA jest niesienie przesłania nadziei i szczęśliwej trzeźwości dla cierpiącego alkoholika. Cokolwiek dzieje się teraz w Twoim życiu i cokolwiek myślisz o swojej obecnej sytuacji, nawet jeśli jeszcze pijesz, istnieje szansa, że to się zmieni na lepsze, jeśli regularnie będziesz uczęszczał na spotkania AA. Prawdą jest, nie wiadomo dlaczego, że chodząc na mityngi zaczynasz widzieć wszystko w innym, lepszym świetle. Zauważyliśmy, że lubimy jedne mityngi bardziej od innych i to jest normalne – wszystkie mityngi są dobre, więc wybierz takie, które oferują ci to, czego właśnie teraz potrzebujesz. “Spotykamy się często, aby nowi mogli znaleźć to, czego wlaśnie potrzebują”. (WK) Nie słyszeliśmy nigdy, aby jakiś weteran skarżył się, że na początku drogi chodził zbyt często na mityngi AA.


Następnie: Kup Wielką Księgę…. i ją czytaj
Książka “Anonimowi Alkoholicy” zwana potocznie Wielką Księgą, zawiera podstawowy tekst zdrowienia z alkoholizmu. Pierwsze  164 strony (pol.144), są instrukcją, jak stanąć na nogi i wydobrzeć. Jest to zbiór doświadczeń, pokazujący, jak 100 pierwszych osób rozwiązało swój problem z piciem. Historie osobiste zamieszczone na końcu książki (nie są jeszcze wydane w języku polskim), są oczywiście też ważne i potrzebne, nie mniej niż pierwsze 164 strony, ale jeśli chodzisz regularnie na sporo mityngów, masz szansę usłyszeć je “na żywo”, z pierwszej ręki. Wielu z nas wciąż czyta Wielką Księgę, nawet po wielu latach zdrowienia, po kilka stron dziennie. I gdy docieramy do końca książki, zaczynamy ją czytać na nowo. Każde słowo ma wartość złota i za każdym razem odkrywamy w tym tekście coś nowego.
Powiedziano nam, dlaczego ta książka powstała: “Aby pokazać dokładnie (precyzyjnie - oryg.), w jaki sposób wyzdrowieliśmy” (wstęp do pierwszego wydania). W czasie jej napisania i wydania slużyła ona temu, aby przekazać posłanie zdrowienia tym, którzy nie mieli kontaktu z nielicznymi jeszcze członkami i grupami spotykających się alkoholików. Okazało się szybko, że książka ta stała się nieocenionym narzędziem dla każdego chcącego wyzdrowieć, włączając tych, którzy mieli kontakt z grupami AA i mieli sponsora. Jest to dokładnie opisane w książce “Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”: “Pionierzy z Cleveland udowodnili trzy następujące rzeczy: wartość osobistego sponsorowania, wielką wartość księgi AA w indoktrynacji nowicjuszy, i wreszcie niesłychanie radosny fakt, że Wspólnota AA - gdy tylko wiadomość o jej istnieniu została skutecznie rozpowszechniona, mogła bez obaw rozwijać się.” (str 29). Cleveland było jednym z pierwszych miejsc, w których powstały grupy AA.

 Znajdź sponsora
Kiedy mówimy o sponsorze, to mamy na myśli kogoś, kto “przeszedł” przez program AA, 12 kroków zdrowienia, kogoś, kto pomoże ci zrobić to samo, poprzez przekazanie  swojego własnego (Jej albo Jego) doświadczenia. Odkryliśmy, że pomoc sponsora jest czymś nieocenionym w zdrowieniu. Jeśli nie jesteś pewny, jak znaleźć sponsora, możemy przekazać ci kilka wskazówek, które były użyteczne dla nas. Znajdź sponsora, który przeszedł przez kroki tak, jak jest to opisane w książce Anonimowi Alkoholicy, przez 12 kroków AA. Takiego człowieka, który ma to, co my sami chcielibyśmy mieć. To znaczy: jeśli chcesz być szczęśliwy i spokojny, być  może dobrym pomysłem będzie znalezienie kogoś, kto sam wydaje się (i jest) szczęśliwy a także spokojny. Dobrze jest znaleźć kogoś, kto wciąż ma swojego sponsora i jest pod jego przewodnictwem. To oznacza, że jego doświadczenie zakorzenione jest głębiej w zbiorowym doświadczeniu wspólnoty. Jeśli osoba, o której myślisz, ma swoich podopiecznych, popatrz na nich i zobacz, jak oni sobie radzą. Jeżeli przekazał im coś, co im pomaga, to jest duża szansa, że być może pomoże to i Tobie.
Aby znaleźć sponsora, konieczne jest poproszenie kogoś o pomoc. To może cię trochę onieśmielać, ale pamiętaj, że alkoholicy w AA są chętni, aby pomagać innym alkoholikom. Być poproszonym o to, by zostać sponsorem, to zaszczyt i przywilej, i większość z nich na taką prośbę odpowie “tak”. Jeśli usłyszysz “nie”, bo na przykład ktoś jest w tej chwili zbyt zajęty, jest prawie pewne, że jest to prawda, a nie wymówka. Jeśli nie jesteś kogoś pewny, możesz zawsze spróbować “tymczasowo”, aby zobaczyć jak ci pójdzie. Pamiętaj o tym: jeśli czytasz regularnie Wielką Księge, to będziesz zdolny dostrzec, czy sugestie, które otrzymujesz od sponsora, pokrywają się z zasadami programu AA. To na pewno pomoże ci w zbudowaniu zaufania do osoby, ktorą wybrałeś.
Książeczka “Życie w Trzeźwości” wyjaśnia, że powodem, dla którego słowo sponsor nie ukazuje się w pierwszej części ( na pierwszych 144 stronach wydania polskiego) Wielkiej Księgi, było to, że w tym czasie to słowo nie było częścią AA-owskiego żargonu (języka). Zasada jednakże została ustanowiona na samym początku, jako że Bill konsekwentnie nazywał Ebbiego T. swoim sponsorem i sam określał się jako sponsor doktora Boba. Inaczej mówiąc, Bill przekazał  Bobowi program zdrowienia.  Książka “Dr Bob i dobrzy weterani” opisuje, jak odkryto, że sponsorowanie było bardzo efektywnym sposobem przeprowadzania nowicjuszy przez program, w książce tej także Bill wspomniany jest jako sponsor doktora Boba. Jeżeli chodzi o samą Wielką Księgę, to słowo sponsor pojawiło się dopiero w trzecim wydaniu, w tekście  jednej z historii osobistych :  “Znajdź sponsora, miej numery telefonów, by móc do kogoś zadzwonić, gdy do głowy przyjdą ci złe myśli “ (str 477)

Trzymaj się z dala od miejsc, w których się pije
W AA często mówimy, że jeśli nie wypijemy pierwszego kieliszka, to się nie upijemy. Jest to bardziej prawdobodobne wtedy, gdy będziemy odwiedzać bary i knajpy. Żadna z sytuacji nie jest dokładnie taka sama i dobry sponsor może pomóc ci w każdym konkretnym przypadku. Ty możesz czuć, że nie ma nic złego w spotykaniu się ze starymi kumplami w barze i zamawianiu soku pomarańczowego, ale nasze doświadczenie mówi nam, żeby z takim podejściem uważać. Niektórzy z nas mają doświadczenie z okresów prób zaprzestania picia, gdy weszli do baru z myślą o wypiciu soku, a ocknęli się ze szklanką piwa w ręku , na wpół pijani, pytając się siebie, jak to się mogło stać? Jak ktoś to kiedyś ujął na mityngu,  zapomniał o tym, o czym powinien pamiętać. I wtedy upijaliśmy się ponownie. Było ”za późno” . Ta choroba jest podstępna i przebiegła, tak że może lepszym pomysłem jest spotkanie z przyjaciółmi w kawiarni przy filiżance kawy.
Mówimy tak, ale jest nieuniknione, że od czasu do czasu znajdziemy się w sytuacjach, gdzie serwowany jest alkohol. Jeśli tak się wydarzy, to nie ma powodu myśleć, że znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia. Grzeczne powiedzenie, że “dzisiaj nie będę pił alkoholu”, wystarczy. Jeśli nie chcemy, to nie musimy nikomu nic wyjaśniać ani  się z tego tłumaczyć.
Wiemy też, że wielu początkujących członków wspólnoty martwi się o tzw. “wielkie okazje”, takie jak święta, wesela, chrzciny. Znamy ludzi, którzy trafili do nas w lutym i ich największym zmartwieniem było to, co to będzie w kolejne Boże Narodzenie. Tutaj bardzo pomaga slogan, że liczy się tylko dzień dzisiejszy. Kiedy przyjdą święta, wtedy możesz dostać wiele rad i sugestii, które ci pomogą, ale dziś nie ma się czym martwić.

Podejście, jakie powinniśmy w sobie wypracować,  opisane jest w rozdziale “Praca z innymi”. Nie musimy się niczego obawiać, jeśli “mamy uzasadniony powód, aby tam przebywać”. Powinniśmy pytać siebie samych: “czy mam uzasadniony socjalny, osobisty, biznesowy powód, aby udać się w takie miejsce?”. Jeśli odpowiedź jest twierdząca , wszystko jest w porządku. Nasze doświadczenie pokazało nam, że dopóki nie przeszliśmy przez kroki, czy co najmniej nie mieliśmy sponsora, który pomógłby nam w takich sytuacjach, nie byliśmy zdolni do tego,  aby odróżnić prawdziwe powody od wątpliwych usprawiedliwień. Na początku wielu z nas chciało jeszcze doświadczać tej atmosfery starych czasów, nawet jeśli nie chcieliśmy już pić. Dziś wiemy, że nie ma żadnego powodu do tego, by niepotrzebnie ryzykować na początku drogi. Z czasem będziecie wiedzieć, jak odróżnić prawdziwy powód od wątpliwej wymówki.