Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady charakteru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady charakteru. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2016

KROK 10

 Krok dziesiąty

 Prowadziliśmy nadal obrachunek osobisty, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów

Czytanie z Wielkiej Księgi str 72 - 74

Prowadziliśmy nadal inwenturę (tak jak w kroku 4), i zadośćuczynialiśmy jeśli kogoś swoim zachowaniem lub zaniedbaniem skrzywdziliśmy ( tak jak w krokach 8 i 9 ). Rozpoczynaliśmy swoją osobistą codzienną inwenturę na różnych etapach swojego zdrowienia. Niektórym z nas, sponsorzy zalecali ją właściwie od samego początku pracy na programie, inni rozpoczynali ją na etapie kroku czwartego, a jeszcze inni, po rozpoczęciu procesu zadośćuczynień (krok 9). Nie ma żadnej reguły dotyczącej tej kwestii, są tylko indywidualne doświadczenia członków AA. “ Z chwilą gdy zbilansowaliśmy naszą przeszłość, rozpoczynamy energicznie nowy sposób życia” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 73.) Wydaje się, że najlepiej jest rozprawiać się z urazami na bieżąco, w momencie gdy powstają, by nie pozwolić im ”rozwinąć w pełni skrzydeł “ Częścią kroku 11-stego jest zrobienie dokładnego przeglądu dnia, jeżeli znajdziemy tam jakieś urazy, to musimy się z nimi uporać używając narzędzi kroku dziesiątego. W doświadczeniu często jest trudno ustalić sztywną granicę pomiędzy krokami 10 I 11. Książka mówi nam że pozbywanie się uraz nie jest czymś z czym uporamy się w ciągu jednej nocy. Tą praktykę powinniśmy prowadzić przez całe życie.

Jeśli nie jesteśmy pewni tego co powinniśmy zrobić, zastosujmy się do jednej z sugestii zamieszczonych w Wielkiej Księdze. “ Natychmiast przeanalizujmy te stany z osobą zaufaną i szybko starajmy się naprawić ewentualną krzywdę.” Ten fragment podkreśla wagę nieustannego kontaktu z drugim alkoholikiem. Najczęściej osobą tą jest, jak pokazuje nasze doświadczenie – sponsor.

Szczególnie powinniśmy uważać na coś, co przydarza się dość często ludziom na początku drogi. Niektórzy czują czasami że są już tak “uduchowieni”, że uraza jest czymś, co ich już nie dotyczy. Takie myślenie z reguły doprowadza do zaniechania codziennej praktyki inwentury kroku dziesiątego. Aby tego uniknąć musimy zrozumieć że nie mamy wyjścia jeśli chodzi o tworzenie uraz w naszej głowie. Czy tez “łapania” ich jak ujmują to niektórzy z nas. Będziemy je odczuwać. Nie mamy wpływu na myśli, jakie pojawiają się w naszych głowach. Ale wraz z ich pojawieniem mamy wybór, dać się im rozwijać i cierpieć z tego powodu czy zrobić uczciwą i odważną inwenturę osobistą. Nie mamy wpływu na ta pierwszą myśl, ale na reakcję, czyli myśl kolejną już tak. Najlepiej gdy skończy ją podjęcie działania.  Mamy nadzieję, że jasne już jest dlaczego powinniśmy stawiać codziennie ten krok. Książka ostrzega nas przed tym byśmy tak łatwo nie spoczęli na laurach. Możemy zapłacić za to wysoką cenę. Nie jesteśmy przecież wyleczeni z alkoholizmu. To co mamy , jest codziennym wytchnieniem, ulgą w chorobie, pod warunkiem, że troszczymy się o swój duchowy stan. Jednym z wyrazów tej troski jest krok 10 programu powrotu do zdrowia.

Jeżeli za nami jest już krok piaty, to mając to doświadczenie wydaje się że niewiele zyskamy omawiając tylko tą sytuację z naszym sponsorem. Jeśli po zrobieniu inwentury uraza nie mija, to nasze doświadczenie pokazuje, że najczęstszym powodem jest to że nie chcemy wziąć odpowiedzialności ani za nasze odczucia, ani za nasze działania. Wciąż zdarza się że szukamy winy w innych i chcemy obwiniać inne osoby za nasze niezdrowe reakcje. Modlitwa o uczciwość, w takich chwilach pomogła bardzo wielu z nas  Ale największą pomocą okazała się kolumna “ czego to dotyka we mnie”, bo to co w niej napisaliśmy, skierowało naszą uwagę na prawdziwy powód naszych kłopotów - wady charakteru. Nasze wady – nie tych do ktorych odczuwamy uraze !!!

Na tym jednak nie koniec. Na etapie kroku dziesiątego, zaczynają się wypełniać obietnice, dotyczące tego, po co tak naprawdę trafiliśmy do wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Możemy o nich przeczytać na str. 73 książki ANONIMOWI ALKOHOLICY. To co wydawało się kiedyś niemożliwe staje się rzeczywistością naszego życia. Nie walczymy już z nikim i z niczym, nie musimy nic już nikomu udowadniać. I alkohol przestał już nas pociągać. Stoimy na neutralnym gruncie. I to jest w naszym przekonaniu jedno z najważniejszych duchowych doświadczeń tego programu.

Modlitwy pomocne przy Kroku 10:

“ Prosiliśmy więc Boga, aby dopomógł nam zdobyć się wobec nich na taką samą tolerancję, jaką okazywalibyśmy choremu przyjacielowi” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 57)


“ Prosimy Go, aby usunął nasz strach i pokierował nami tak jak tego chce“ (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)  

niedziela, 30 sierpnia 2015

KROK 8



Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim
Czytanie  z Wielkiej Księgi : str 66


Wszyscy ci,  którzy znajdują sie na naszej liście kroku ósmego, powinni znajdować się na liście kroku czwartego. W książce “Anonimowi Alkoholicy” napisane jest, że mamy listę osób, którym wyrządziliśmy krzywdę i że sporządziliśmy ją przy robienu inwentury w kroku czwartym. Przyznaliśmy się wtedy do popełnionych blędów i nieuczciwości i stwierdziliśmy że w przyszłości chcemy wyrządzone przez nas krzywdy naprawić. Jeśli odkryjemy, że skrzywdziliśmy kogoś komu powinniśmy zadoscuczynić, ale nie umieściliśmy tej osoby na liście kroku czwartego, to nie wpadajmy w panikę. Porozmawiajmy o tym ze swoim sponsorem, tak jak to robiliśmy w innych przypadkach. Pamiętajmy także że nie wszyscy, którzy znaleźli się na naszej liście w kroku czwartym, znajdą się na liście kroku ósmego. Jest wiele przypadków, gdzie odczuwaliśmy urazę, ale nie skrzywdziliśmy osoby, której ona dotyczyła. 
Wielu z nas, (co wydaje się trochę dziwne), miało tendencję do umieszczenia na naszej liście zbyt wielu osób. Był to rezultat extremalnego egocentryzmu, który jawił się w myśleniu, że wywieraliśmy wielki (negatywny) wpływ na ludzi, z którymi stykaliśmy się w życiu. Tak zdarzalo się, gdy za podstawę napisania naszej listy braliśmy listę kroku czwartego. Doświadczenie pokazało nam że dobrze było napisać taką listę od nowa, niejako z pamięci, i na końcu wrócić do listy kroku czwartego, aby sprawdzić, czy kogoś nie pominęliśmy.
Tak więc nasza lista jest krótsza. W zasadzie lista imion osób, które skrzywdziliśmy, wypelniłaby wymagania jakie stawia przed nami ten krok. Jednakże nasze doświadczenie pokazało nam, ze bardzo pomocne było umieszczenie dwóch dodatkowych kolumn. Powody tego są dwa. Po pierwsze, nie zawsze jest jasne na pierwszy rzut oka, czy kogoś skrzywdziliśmy, czy też tylko tak nam się wydaje. Aby mieć całowitą “jasność” odnośnie każdego przypadku, musieliśmy zobaczyć: to co zrobiliśmy (fakt), a także jaki to miało wplyw na daną osobę. Pamietajmy przy tym że czasem krzywdziliśmy innych nie tylko poprzez dzialanie, ale także poprzez jego brak. Np. wtedy kiedy zaniedbywaliśmy innych czy gdy byliśmy ślepi i głusi na możliwość zrobienia czegoś dobrego. Tak więc, w kolumnie drugiej umieściliśmy opis tego co zrobilismy. Krótki, suchy fakt. Odkryliśmy że gdy zaczynamy używać zbyt wielu słów do opisania danej sytuacji, to zaczynamy się usprawiedliwiać, znajdywać okoliczności łagodzące. W kolejnej kolumnie, która pomogła nam dostrzec w jaki sposób nasze działanie miało wpływ na innych, napisaliśmy to jak sami czulibyśmy się gdyby to nam zrobiono to, co my sami robiliśmy innym. Po prostu spróbowalismy wejść “w buty” osób, które skrzywdziliśmy. Zazwyczaj to co napiszemy widać wyraźniej , niż to co sobie wyobrażamy. Zdarzalo się że umieszczaliśmy na liście osoby, które po prostu nas nie lubiły i nie chcialy z nami mieć nic wspólnego. Ale czasem okazywało się że nie wyrządziliśmy realnej krzywdy tym ludziom. To że ktoś za nami nie przepada, nie musi oznaczać od razu, że został przez nas skrzywdzony. Musimy zaakceptować fakt, że zdarzało nam się robić rzeczy,  za które inni nas nie lubili. Po prostu. Drugim powodem do zrobienia tych dodatkowych kolumn było to, że dzięki temu co napisaliśmy, mieliśmy jasny obraz krzywd, ktore wyrządzaliśmy i pomogło nam to dostrzec co powinniśmy zrobić by za te krzywdy zadośćuczynić.

Bardzo trudno było nam w niektórych przypadkach wypełnić tą trzecią kolumnę. Często w przeszłości nasze myślenie o innych ograniczało się do tego w jaki sposób ich zmanipulować i wykorzystać aby osiągnąć jakiś swój egoistyczny cel. Nie troszczyliśmy się zupełnie o to, jak inni mogli się w takich sytuacjach czuć. Nie myśleliśmy o konsekwencjach naszych zachowań. Wypełnienie tej trzeciej kolumny dało nam przynajmniej odczucie odnośnie tego co zrobiliśmy innym, i pomoglo nam odczuć współczucie dla krzywdzonych osób. A to z kolei pomogło nam być gotowym do tego, by wyrządzone krzywdy naprawić.

Istnieją różne rodzaje krzywd :

        Rzeczy, których nie zrobiliśmy – zaniedbania. Bardziej ogólne np. nie byłem dobrym kochającym synem, lub bardziej szczegółowe, np. nie rozmawiałem ze swoim bratem Markiem, bo wziął bez mojej zgody samochód. I na dodatek go porysował.
        Rzeczy, które zrobiliśmy – kłamstwa, oszustwa, kradzieże, bicie, zdrady, wyzwiska, plotki itd. itp.
        Wszystkie długi
        Przestępstwa i wykroczenia kryminalne

Niektórzy z nas podzielili krzywdy według następującego klucza :

-  fizyczne
-  psychiczne
-  seksualne
-  finansowe
-  duchowe


Ważne : NIE UMIESZCZAMY SIEBIE SAMYCH NA LIŚCIE KROKU ÓSMEGO! W programie 12 kroków opisanym w książce “Anonimowi Alkoholicy” nie znajdujemy chociażby jednej sugestii, aby to uczynić. Wszystkie sugestie odnośnie kroków ósmego i dziewiątego odnoszą się do tych, którzy doznali krzywd. Na stronie 66 (wyd. II) napisano : “Teraz udajemy się do naszych współbraci i naprawiamy szkody wyrządzone w przeszłości”.

Duch kroków ósmego i dziewiątego wskazuje na to, byśmy myśleli o innych i nie próbowali być “mili dla siebie samych”, tak jak niektórym z nas  się wydawało w przeszłości. Pamiętajmy o jednym z najważniejszych efektów tego programu : “…. BARDZIEJ NIŻ SOBĄ ZAINTERESUJEMY SIĘ BLIŹNIMI. ZNIKNIE EGOIZM….” (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 72)

piątek, 7 sierpnia 2015

KROK 7

Krok siódmy
Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki
Czytanie z Wielkiej Księgi str. 65-66

Wielu z nas wypowiedziało słowa modlitwy kroku siódmego, jakie znajdujemy na stronie 65. Część z nas na kolanach. Bardzo często niektórzy z nas modlili się w obecności sponsora, a niektórzy w samotności. Po zrobieniu kroku piątego, gdy wróciliśmy do domu i odpowiedzieliśmy twierdząco  na pytanie, czy jesteśmy gotowi aby Bóg uwolnił nas od naszych wad, klęknęliśmy na kolana i pomodliśmy się modlitwą, która znajduje się w Wielkiej Księdze: 
“ Boże, Stwórco mój. Oddaję Ci w posiadanie to wszystko, co jest we mnie dobre i złe. Modlę się i błagam, abyś raczył usunąć  ze mnie wszystkie braki mego charakteru, które przeszkadzają mi być użytecznym dla Ciebie i mych współbraci. Udziel mi siły, abym od tej chwili czynił Twoją wolę. Amen.“
W Wielkiej Księdze napisane jest, że gdy skończyliśmy słowa tej modlitwy, to postawiliśmy krok siódmy. Po prostu!
 Nie ma potrzeby powtarzania tej modlitwy codziennie, mimo że wielu z nas odmawia jednak tę modlitwę każdego dnia. Wielka Księga daje wskazówkę, że kroki szósty i siódmy są niejako potwierdzeniem decyzji, że mamy w sobie gotowość do tego, aby dalej kroczyć tą ścieżką, jaką wytycza nam program 12 kroków. Po postawieniu kroku siódmego czytamy, ze teraz potrzebne jest dalsze działanie, bowiem wiara bez uczynków jest martwa. ”Rzecz jasna, że te uczynki są codzienną pracą i wysiłkiem o utrzymanie osiągniętego stanu. Prawdę mówiąc, jest to “robota” na całe życie. Praktycznym jej zastosowaniem są sugestie, jakie zawierają się w dalszych krokach programu. Szczególnie w krokach 10, 11 i 12. Postawienie tego kroku ogranicza się w zasadzie do modlitwy i otwarcia się do gotowości na zmiany.
Nie zniechęcajcie się, że być może nie spotkacie nikogo, u kogo Bóg usunąłby wszystkie wady charakteru. W modlitwie tej oddajemy Bogu to wszystko, co jest w nas. Dobre i złe. I to jest pokora wyrażona w praktycznym działaniu. I prosimy o usunięcie tych braków/wad charakteru, które przeszkadzają nam być użytecznymi dla Boga i naszych współbraci. I wyrażamy gotowość. Ale to On decyduje kiedy, jak i które z naszych wad zostaną usunięte.
Uczymy się w tym kroku słuchać przewodnictwa Siły Wyższej, a nie naszej egocentrycznie nastawionej woli. W tym kroku przyznajemy i akceptujemy, że jest w nas zarówno dobro jak i zło. Bierzemy odpowiedzialność za nasze czyny. Nie możemy już dłużej usprawiedliwiać  się urazami czy też alkoholizmem. U podstaw uraz leżą przecież wady naszych charakterów. Ale nie jesteśmy już bezsilni wobec naszych wad. Nie dorastamy wciąż do ideału, dlatego że nie jesteśmy świętymi. Czynimy postępy w wielu dziedzinach życia, ponieważ zaczęliśmy zachowywać się inaczej. Jedną z większych radości programu jest fakt, że potrafimy przyznać się do naszych słabych stron i do niewlaściwego postępowania i nie czujemy się z tego powodu ani gorsi, ani odrzuceni przez Boga. Przeciwnie, czujemy, że jesteśmy pod jego opieką.
 Odkryliśmy przy okazji tego kroku, że trudno jest nam widzieć siebie samych jako ludzi pokornych. I boimy się czy takie stwierdzenie w stosunku do siebie nie jest aktem pychy. Poddajmy się osądowi innych w tej kwestii. Wydaje się że dobry sponsor jest to w stanie właściwie ocenić. Ten krok pomaga nam osiągnąć taki stan pokory, jakiego potrzebujemy, i otwiera drogę do postępu w tej materii. Wydaje się że Bill W. pozostawił nam pewien wzorzec, który może okazać się nam pomocny. “Po raz pierwszy przyznałem, że sam z siebie jestem niczym, że bez Niego jestem stracony.” (Anonimowi Alkoholicy, wyd. II str. 11). W modlitwie oddajemy wszystko co w nas, dobre i złe. Nasze doświadczenie pokazało nam, że kluczowe w tym kroku jest wzięcie pełnej odpowiedzialności za nasze życie, naszą przeszłość, za nasze niewłaściwe zachowania, urazy i lęki , które są rezultatem naszych niewłaściwych działań. Oddajemy Bogu także to, co jest w nas dobre. To chroni nas przed popadnięciem w pychę. Jeżeli robimy coś dobrego, nie przypisujemy już sobie wyłącznej zasługi i nie oczekujemy na poklask, jak to bywało w przeszłości. Wpisujemy to w naszej wieczornej liście wdzięczności i dziękujemy Bogu za łaskę, że mogliśmy właściwie postępować. 

piątek, 24 lipca 2015

KROK 6

Krok szósty
Staliśmy się całkowicie gotowi aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru
Czytanie z Wielkiej Księgi : str 65

To jest krótki i prosty krok. Lecz w praktyce niełatwy. Musieliśmy najpierw być pewni, że nic nie zatailiśmy w kroku piątym (patrz strona 75, ostatni akapit).
Zapytaliśmy siebie : czy jestem całkowicie gotowy, aby usunięte zostały wszystkie moje wady?
W świetle tego, co odkryliśmy i czego nauczyliśmy się w krokach czwartym i piątym, istnieje szansa, że będziemy gotowi. Jeśli jesteśmy, to nie ma co zwlekać ani komplikować sytuacji. Przechodzimy do kroku siódmego.
Jednakże niektórzy z nas się wahali. Czuliśmy, że chcemy zatrzymać pewne wady i swoje zachowania z nich wynikające. Na przykład niektórzy z nas nie chcieli pozbyć się lubieżności, bojąc się, że być może  będziemy “musieli” zrezygnować całkowicie z seksu. Nasi sponsorzy wyjaśnili nam, że w analizie naszych wad chodzi nam o znalezienie naszej samolubnej “motywacji” w związku z naszymi zachowaniami. Bill nazwał wady brakami naszych charakterów. Kiedy zanurzamy się w lubieżności, naszym głównym motywem jest zaspokojenie naszych pragnień. Powiedziano nam także że istnieje inna motywacja, jeśli mówimy o seksie. Jest nią miłość. Nasze doświadczenie pokazało nam, że gdy jesteśmy samolubni, stwarza to problem w naszych relacjach. Seksualnych także. Powinniśmy zamiast tego starać się aby to miłość była głównym motorem takich relacji.
 Podobnej argumentacji możemy użyć mowiąc o innych brakach naszych charakterów. Weźmy na przyklad pychę. Sposób w jaki się ubieramy, może wskazać nam czy motorem naszego działania jest próżność wynikająca z pychy i chęć zrobienia dobrego “wrażenia”, czy też chcemy wyglądać po prostu czysto i przyzwoicie. Na zewnątrz wyglądamy dokładnie tak samo, ale czy jesteśmy tacy sami? Czasami stajemy się dumni (pyszni) z powodu jakichś szczególnych zdolności, zamiast być wdzięcznym za posiadanie pewnych talentów, z których pożytek powinni mieć inni ludzie.
Kiedy rozpoczynamy życie w oparciu o program 12 kroków, musimy rozpocząć życie, którego motorem napędowym są duchowe zasady tego programu. Próbujemy zastosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach. Nie mamy często wystarczającego doświadczenia, jaki sposób postępowania będzie właściwy. I tutaj nieoceniona jest pomoc naszego sponsora. Może on, z obiektywnego punktu widzenia, pomóc nam dostrzec, jakie zasady i jak powinniśmy stosować w naszym codziennym życiu. Dostrzeże on szybciej niż my, kiedy jesteśmy nieuczciwi czy samolubni i kiedy próbujemy oszukiwać samych siebie.

 Kiedy postawiliśmy piąty krok, dostrzegliśmy jasno nasze egoistyczne i nieuczciwe zahowania oraz motywy naszych działań. Dla wielu z nas krok szósty stał się światłem, które pozwoliło nam jasno dostrzec niszczycielską moc naszych wad charakteru. Mówiąc w skrócie krok szósty jest podjęciem decyzji o gotowości do tego by Bóg usuwał z nas wady charakteru. Potwierdzeniem tej gotowości jest rozpoczęcie zachowywania się w inny sposób, niż to czyniliśmy do tej pory. Jeżeli mamy problem z gotowością, prośmy Boga o jej dar. Czasami zajmuje to trochę czasu, ale wsparte wlaściwym postępowaniem, prawie zawsze przynosi właściwe rezultaty. Gotowość czy też modlitwa o nią wskazuje na to, że postawiliśmy ten krok. Następstwem jest podjęcie działań i postawienie kroków od siódmego do dziewiątego. Nasze działania wynikają z tego, że ufamy Bogu, a w konsekwencji sprzątamy swoje własne życie i pomagamy innym alkoholikom. 

niedziela, 31 maja 2015

KROK 4 (5) Wady Charakteru

WADY CHARAKTERU

Poniżej znajdziecie listę wad charakteru wraz z ich krótkimi definicjami. Okazała się ona wielce przydatna  dla wielu z nas podczas pisania czwartego kroku. Ci z nas , którzy pisali ten krok używając tabeli z czterema lub pięcioma kolumnami, wpisywali wady charakteru w kolumnie czwartej.

Pycha - postawa charakteryzująca się przecenianiem własnej wartości, swoich zasług, wysokie mniemanie o sobie; wyniosłość, zarozumiałość, megalomania, mania wielkości

Arogancja - wyrażanie przesadnej, pyszałkowatej, bezczelnej pewności siebie połączone z ostentacyjnym lekceważeniem innych

Samolubstwo / egoizm -  postawa charakteryzująca się nadmierną lub wyłączną miłością samego siebie, podporządkowaniem własnym potrzebom interesów innych ludzi, myśleniem wyłącznie o sobie i swoich korzyściach

Egocentryzm - postawa życiowa, zgodnie z którą traktuje się własną osobę jako najważniejszy punkt świata, przecenia się siebie przy jednoczesnym niedocenianiu i nieuwzględnianiu punktu widzenia innych ludzi;

Użalanie się nad sobą - Użalanie się nad swoja własną sytuacja życiowa. Jest to wada którą z zasady odczuwamy najbardziej bezpośrednio.

Samo-sprawiedliwość – stawianie się w pozycji sędziego w stosunku do innych ludzi I sytuacji.

Obsesyjne myślenie o sobie – towarzyszy z zasady użalaniu się nad sobą. Powoduje że nie możemy myśleć o niczym innym, jak tylko o sobie

Zawiść - Chęć posiadania tego co należy do innych ludzi, dóbr materialnych, zdolności. Jestem zawistny bo Jacek ma lepszy samochód, ładniejszy dom, lepsza prace

Zazdrość - Pełne urazy zwracanie uwagi na innych – “zazdroszczę Markowi, ponieważ Ania zwraca uwagę na niego, a nie na mnie”

Nietolerancja -  to brak akceptacji dla ludzi i ich zachowań na które przecież nie mamy żadnego wpływu, jak I zdarzeń  okoliczności życiowych.

Niecierpliwość -  “niezgoda” na to ze cos nie dzieje się właśnie w tej “teraz”

Nieuczciwość – W potocznym znaczeniu bycie nieuczciwym oznacza kłamanie, kradzież, oszustwa. Dotyczy to nieuczciwości wobec innych. Istnieje tez nieuczciwość wobec siebie samego, zakłamywanie swojej własnej sytuacji, wypieranie I usprawiedliwianie swoich zachowań

ChciwośćPodstawa gdy mamy to czego nam potrzeba, lecz chcemy mieć więcej. Dotyczy rzeczy materialnych
Lubieżność - Samolubne pragnienia sexualne
Plotka -  Obgadywanie innych, za ich plecami, często po to by siebie samego postawić w lepszym świetle

Zemsta – Nieodparta chęć rewanżu, wyrównania “rachunku krzywd” za to co zrobili nam inni ludzie

Niektórzy z nas na licie wad umieścili także obżarstwo, lenistwo, próżność

Pamiętajmy przy tym ze w kroku czwartym, robimy własną inwenturę moralna I interesują nas tylko nasze własne wady charakteru !

Powodzenia !

sobota, 23 maja 2015

KROK 4 (4) Strach, Lek , Obawa

Strach, Lęk, Obawa
Wszystkie z wyżej wymienionych powinny trafić na naszą listę. W Wielkiej Księdze napisane jest na str. 68 w wersji oryginalnej: "We reviewed our fears thoroughly. We put them down on paper, even if we had no resentment in connection with them." Co powinno być przetłumaczone tak: „Przyjrzeliśmy się naszym lękom bardzo dokładnie. Umieściliśmy je na naszej liście, nawet jeśli nie łączyły się one z urazą.” Gdy przyjrzeliśmy się dokładnie naszym lękom, obawom i strachowi, który odczuwaliśmy, jasno dostrzegliśmy ich powód. Odkryliśmy, że nasze lęki możemy podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich to nic innego jak nasz własny egocentryczny strach. Druga kategoria to różnego rodzaju fobie. Te egocentryczne lęki wiążą się z sytuacjami, które nas spotykają podczas naszego życia i dotykają naszej ambicji i naszego poczucia bezpieczeństwa (finansowego, seksualnego także). U ich źródła leżą nasze wady charakteru. Lęki, u których źródła leży jakaś fobia, są z zasady nieracjonalne i nie wiążą się z naszymi wadami charakteru.
Egocentryczny lęk:  z niektórymi lękami rozprawiliśmy się przy okazji pisania naszych uraz. Na przykład, jeśli mam urazę do szefa w pracy z powodu tego, że na mnie krzyknął i zwrócił mi uwagę, że powinienem pracować bardziej wydajnie, to oprócz “zwykłej” urazy związanej z taką sytuacją, pojawił się także lęk o moją pracę, o jej utratę na przykład. Czasami ten egocentryczny lęk nie jest powiązany z osobą, a tylko z jakąś życiową sytuacją.  Wielka Księga sugeruje nam wypisać wszystkie nasze lęki z całego życia. To jedyna szansa, byśmy mogli dostrzec rzeczywistość i uwolnić się od naszych lęków. 

Fobie: te z kolei są z natury swej irracjonalne (strach przed pająkami, chorobą nowotworową, śmiercią, nieszczęściem (często bliżej nieokreślonym nawet). Niektórzy z nas bali się piekła, tego co stanie się z nami po śmierci. Niektórzy żyli pod ciągłym potępieniem z powodu grzechów, itd. itp. Powszechny jest lęk przed osobami niepełnosprawnymi, szczególnie umysłowo. Doświadczenie pokazało nam, że każdy człowiek ma jakieś nieracjonalne lęki, strachy i obawy. Okazało się, że napisanie ich na kartce papieru i rozmowa ze sponsorem powodowały, że znikały one niejako samoczynnie. Po prostu dostrzegliśmy ich nieracjonalność.


Odkrylismy ze lek towarzyszyl nam od zawsze, lek przed brakiem akceptacji, odrzuceniem, niepowodzeniem, obawa przed byciem soba. To odkrycie uczynilo wielu z nas wolnymi ludzmi




Modlitwy zawarte w Wielkiej Księdze, pomocne przy pisaniu kroku czwartego

Urazy:  za każdą osobę, do której odczuwaliśmy lub odczuwamy urazę, modliliśmy się następującymi słowami:

“Prosiliśmy więc Boga, aby dopomógł nam zdobyć sie wobec nich na taką samą tolerancję, jaką okazywalibyśmy choremu przyjacielowi”  (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str.57)

Lęki : w związku z każdym odczuwanym lękiem, strachem, obawą:
“ Prosiliśmy Go, aby pozbawił nas strachu i pokierował nami tak jak tego chce”
(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)
Zachowania seksualne: po przeanalizowaniu sfery seksualnej naszego życia, zwróciliśmy się do Boga:
“Prosiliśmy Boga aby pomógł nam w ukształtowaniu naszego ideału w tej sferze.”
(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)



Cdn….

poniedziałek, 4 maja 2015

KROK 4 (2) Lista - Jak pisac?

Krok czwarty   -  Jak pisac ?
Nie ma jednego uniwersalnego sposobu pisania kroku czwartego. Niektórzy z nas pisali tabelki  z trzema kolumnami (jak w WK), inni z czterema , a jeszcze inni z pięcioma. Najważniejszy jest efekt. Zdolność dostrzeżenia rzeczywistości, prawdy, która pomoże nam znaleźć istotę naszych błędów. Na stronie 56 Wielkiej Księgi, zamieszczona jest tabelka, zawierająca kilka przykładów. Zawiera ona trzy kolumny, ale to jest dopiero punkt wyjściowy. Aby zilustrować Wam, jak tę tabelkę wypełniać, posłużymy sie fikcyjnym (czy aby na pewno?) przykładem. Przypuśćmy, że jesteś zły na Marka, z którym się pobiłeś. Po pierwsze, jesteś na niego zły, za to że spuścił ci lanie. Stało się to w obecności świadków, do których też masz urazę, bo podczas walki kibicowali Markowi. I to jest uraza numer dwa. A trzecią urazę masz do samego siebie, za to, że dałeś się wciągnąć w tę walkę, jak i za to, że okazałeś się za słaby i dostałeś lanie. Jeżeli umieścimy to w tabeli z Wielkiej Księgi, będzie to wyglądało tak:

Uraza do:           
Powód (opis sytuacji):

Dotyka we mnie:
Marek   
Złamał mi nos                                
Poczucie własnej wartości
Ambicja
Osobista relacja

Świadkowie
Cieszyli się z mojego poniżającego
doświadczenia       
Ambicja
Poczucie własnej wartości

Ja                    
Że dałem się sprowokować,
że przegrałem

Ambicja
Poczucie własnej wartości
                                                                                                              
 Te trzy kolumny to jeszcze nie wszystko. Na stronie 57 oryginalnego wydania napisane jest “Referring to our list again. Putting out of our minds the wrongs others had done, we resolutely looked for our own mistakes. Where had we been selfish, dishonest, self-seeking and frightened.”), “Wróćmy teraz do naszej listy. Puszczając w niepamięć krzywdy doznane od innych, postanowiliśmy skupić się na naszych własnych błędach. W jakich okolicznościach byliśmy egoistami, kiedy byliśmy nieuczciwi, samolubni lub tchórzliwi?” To wszystko są egocentryczne impulsy. Odpowiedź na te pytania, niektórzy z nas umieścili w czwartej kolumnie naszej tabelki.
Jest wiele form egocentrycznych/egoistycznych impulsów. Są to nasze wady charakteru. Musimy określić je bardzo precyzyjnie. Szukamy przecież źródła naszych problemów, istoty naszych błędów. Jakże inaczej w tym świetle brzmi akapit zamieszczony na stronie 52 książki “Anonimowi Alkoholicy”:
Egoizm, egocentryzm, koncentracja na samym sobie!....  To właśnie jest, jak sądzimy, zasadnicze źródło naszych kłopotów. Powodowani tysięcznymi lękami, fałszywymi wyobrażeniami, różnymi odmianami samolubstwa i rozczulania się nad sobą, krzywdzimy innych ludzi, a oni odpłacają nam tym samym. Czasami wydaje się, że ludzie ranią nas bez powodu, bez żadnej przyczyny z naszej strony. Niezmiennie jednak doszukujemy się wydarzenia z przeszłości, które upoważniło tego kogoś do wyrządzenia nam krzywdy.
 (Anonimowi Alkoholicy, wyd. II, str. 52)
Rzecz jasna, nie istnieje aż sto różnych form samolubstwa. Bill specjalnie “przesadził”, aby podkreślić wagę tej sprawy. Niektórzy z nas, przy pomocy sponsora odkryli, że na potrzeby tego kroku wystarczy lista 14 głównych wad charakteru (inni mieli ich na liście 16 lub 18). Pełną ich listę, wraz z ich definicjami, znajdziecie w ostatniej części tekstu poświęconego krokowi czwartemu). W czwartej kolumnie umieściliśmy nasze wady charakteru (precyzyjnie je nazywając), które ujawniły się w sytuacji opisanej w kolumnie drugiej. Kolumna trzecia, przez pokazanie tego, co W NAS zostało dotknięte, pokazała nam, że to uraza jest naszym głównym problemem. Kolumna czwarta wskazuje na jego źródło, istotę.
Cierpieliśmy nie z tego powodu, że Marek (trzymając się tego przykładu) zrobił nam krzywdę, mimo że było to nieprawe, ale z powodu naszej “ułomnej” reakcji na to wydarzenie i to jest opisane w kolumnie czwartej. Jeśli dostrzegliśmy to i zaakceptowaliśmy prawdę, to trzecia kolumna traci swoją “siłę rażenia”. Fakt opisany w kolumnie drugiej się nie zmienił, ale nasze spojrzenie na całą sytację uległo całkowitej zmianie. Musimy to sobie w pełni uświadomić, jeżeli chcemy wyzdrowieć. W Wielkiej Księdze na stronie 55 znajduje się zdanie, które w pełni potwierdza doświadczenie każdego z nas :
“Przekonawszy się, że to nasz egoizm, przejawiający się na różne sposoby, był przyczyną naszych porażek, dokładnie tę cechę przeanalizowaliśmy.
Czwartą kolumnę możemy nazwać “wady charakteru”, co oznacza ego (chore ja), przejawiające się na różne sposoby. W przykładzie zamieszczonym powyżej czwarta kolumna mogłaby wyglądać tak:

Uraza do:
Wady charakteru:
Marek
duma,
arogancja,
egocentryzm,
nieuczciwość,
zazdrość,
zemsta,
użalanie się nad sobą
Świadkowie
duma,
egocentryzm,
użalanie się nad sobą,
obsesja na swoim punkcie,
nieuczciwość
Ja
duma,
użalanie się nad sobą,
egocentryzm,
niecierpliwość,
lenistwo,
egoizm

Przyjrzyjmy się tabelce jeszcze raz, z nieco innej perspektywy.  W kolumnie pierwszej osoba, w drugiej sytuacja (krótko, dwa-trzy zdania), w trzeciej kolumnie w związku z jakąś urazą, dotknięte w nas może zostac 6 obszarów: nasze ambicje, relacje osobiste, emocjonalne, czasem także seksualne, poczucie bezpieczeństwa finansowego i poczucie własnej wartości. Książka mówi nam, że: “kiedy zauważyliśmy nasze wady wpisywaliśmy je na listę” ( str58). Kilka zdań dalej niezbyt fortunnie napisano, że w związku z tym przejawiamy szczerą wolę poprawy. W oryginalnym wydaniu jest napisane “we were wiiling to set these matter straight” – co oznacza, że chcemy tę sytuację naprawić, wyprostować. To jest wskazówka prowadząca nas do kroku ósmego i dziewiątego. Ale to przyszłość. Nie myślcie o tym, pisząc krok czwarty. Martwienie się o przyszłe zadośćuczynienia, na tym etapie jest tylko przeszkodą. 
Wracając do Marka, to jeśli w związku z zaistniałą sytuacją, kłamałem i rozsiewałem plotki na jego temat, aby zniszczyć jego reputację, pokazuje to jasno, że moja reakcja uczyniła więcej szkody niż mój złamany nos.

Niektórzy po przeanalizowaniu tych czterech kolumn piszą jeszcze kolumnę piątą, odpowiadając na pytania, jaka była prawda, rzeczywistość w danej sytuacji? I okazuje się, że Marek został sprowokowany przez moje zachowanie. Na jego reakcję, niestety, nie miałem żadnego wpływu.
Pamietajmy, aby na listę kroku czwartego wpisać WSZYSTKIE urazy, jakie kiedykolwiek odczuwaliśmy. Nawet te najbardziej błahe. “Uczciwie i dokładnie przeanalizowaliśmy nasze życie, kierowaliśmy się kompletną uczciwością wobec samych siebie” (str. 55). Nasze doświadczenie mówi nam, że “z automatu” na tej liście możemy umieścić: członków najbliższej rodziny, byłe partnerki/partnerów, z którymi mieliśmy relacje seksualne (o seksie będzie mowa w kolejnej części), miejsca, w których żylismy, szkoły, miejsca pracy, itd, itp. Jedno miejsce, jedna sytuacja będzie prowadzić do kolejnej, do kolejnego miejsca, do kolejnej osoby. Bardzo pomocna w czasie pisania tego kroku okazała się modlitwa i kontakt z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy.


Cdn…..