piątek, 24 lipca 2015

KROK 6

Krok szósty
Staliśmy się całkowicie gotowi aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru
Czytanie z Wielkiej Księgi : str 65

To jest krótki i prosty krok. Lecz w praktyce niełatwy. Musieliśmy najpierw być pewni, że nic nie zatailiśmy w kroku piątym (patrz strona 75, ostatni akapit).
Zapytaliśmy siebie : czy jestem całkowicie gotowy, aby usunięte zostały wszystkie moje wady?
W świetle tego, co odkryliśmy i czego nauczyliśmy się w krokach czwartym i piątym, istnieje szansa, że będziemy gotowi. Jeśli jesteśmy, to nie ma co zwlekać ani komplikować sytuacji. Przechodzimy do kroku siódmego.
Jednakże niektórzy z nas się wahali. Czuliśmy, że chcemy zatrzymać pewne wady i swoje zachowania z nich wynikające. Na przykład niektórzy z nas nie chcieli pozbyć się lubieżności, bojąc się, że być może  będziemy “musieli” zrezygnować całkowicie z seksu. Nasi sponsorzy wyjaśnili nam, że w analizie naszych wad chodzi nam o znalezienie naszej samolubnej “motywacji” w związku z naszymi zachowaniami. Bill nazwał wady brakami naszych charakterów. Kiedy zanurzamy się w lubieżności, naszym głównym motywem jest zaspokojenie naszych pragnień. Powiedziano nam także że istnieje inna motywacja, jeśli mówimy o seksie. Jest nią miłość. Nasze doświadczenie pokazało nam, że gdy jesteśmy samolubni, stwarza to problem w naszych relacjach. Seksualnych także. Powinniśmy zamiast tego starać się aby to miłość była głównym motorem takich relacji.
 Podobnej argumentacji możemy użyć mowiąc o innych brakach naszych charakterów. Weźmy na przyklad pychę. Sposób w jaki się ubieramy, może wskazać nam czy motorem naszego działania jest próżność wynikająca z pychy i chęć zrobienia dobrego “wrażenia”, czy też chcemy wyglądać po prostu czysto i przyzwoicie. Na zewnątrz wyglądamy dokładnie tak samo, ale czy jesteśmy tacy sami? Czasami stajemy się dumni (pyszni) z powodu jakichś szczególnych zdolności, zamiast być wdzięcznym za posiadanie pewnych talentów, z których pożytek powinni mieć inni ludzie.
Kiedy rozpoczynamy życie w oparciu o program 12 kroków, musimy rozpocząć życie, którego motorem napędowym są duchowe zasady tego programu. Próbujemy zastosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach. Nie mamy często wystarczającego doświadczenia, jaki sposób postępowania będzie właściwy. I tutaj nieoceniona jest pomoc naszego sponsora. Może on, z obiektywnego punktu widzenia, pomóc nam dostrzec, jakie zasady i jak powinniśmy stosować w naszym codziennym życiu. Dostrzeże on szybciej niż my, kiedy jesteśmy nieuczciwi czy samolubni i kiedy próbujemy oszukiwać samych siebie.

 Kiedy postawiliśmy piąty krok, dostrzegliśmy jasno nasze egoistyczne i nieuczciwe zahowania oraz motywy naszych działań. Dla wielu z nas krok szósty stał się światłem, które pozwoliło nam jasno dostrzec niszczycielską moc naszych wad charakteru. Mówiąc w skrócie krok szósty jest podjęciem decyzji o gotowości do tego by Bóg usuwał z nas wady charakteru. Potwierdzeniem tej gotowości jest rozpoczęcie zachowywania się w inny sposób, niż to czyniliśmy do tej pory. Jeżeli mamy problem z gotowością, prośmy Boga o jej dar. Czasami zajmuje to trochę czasu, ale wsparte wlaściwym postępowaniem, prawie zawsze przynosi właściwe rezultaty. Gotowość czy też modlitwa o nią wskazuje na to, że postawiliśmy ten krok. Następstwem jest podjęcie działań i postawienie kroków od siódmego do dziewiątego. Nasze działania wynikają z tego, że ufamy Bogu, a w konsekwencji sprzątamy swoje własne życie i pomagamy innym alkoholikom. 

czwartek, 11 czerwca 2015

KROK 5

Krok piąty
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów
Czytanie z Wielkiej Księgi str. 61-63
Po napisaniu czwartego kroku, przeczytaliśmy na głos listę naszych uraz do ludzi Boga, lękow, zachowań seksualnych. Przeczytaliśmy ją innej osobie. Najczęściej osobą tą był nasz sponsor. Od czasu do czasu, usłyszeliśmy jakiś komentarz z jego strony, ale bardzo ważne było to, że usłyszała to inna osoba. Przestaliśmy w końcu nosić skrywane przez lata tajemnice. To tylko jeden z aspektów piątego kroku. Wielu z nas zajęło to wiele godzin. Ale musieliśmy poświęcić swój czas, aby postawić ten krok. W Wielkiej Księdze jest kilka sugestii , kto powinien wysłuchać naszego piątego kroku. Nasze doświadczenie pokazało, że najlepszą osobą jest nasz sponsor. Wielka Księga nie wspomina o sponsorze w kontekście kroku piątego, ponieważ słowo “sponsor” w tym czasie nie weszło do powszechnego użycia, nie było jeszcze częścią naszego aowskiego “żargonu”. Jednak zasada sponsoringu była obecna we wspólnocie, od samego jej początku.
Popatrzmy na Bila W. W rozdziale “Opowieść Bila” opisano, jak Ebby prowadził Billa przez kroki. Bill nie użył tego słowa w Wielkiej Księdze, ale gdy pisał książkę “12 Kroków 12 Tradycji”, nazwał w niej Ebby`ego swoim sponsorem. Nazywał go tak do końca swojego życia. Pamiętajmy także, że wtedy, gdy napisana została książka, wiele osób nie miało kontaktu z żadnym innym alkoholikiem. Robili po prostu to, co było napisane w tej książce. Niektórzy listownie kontaktowali się z biurem w Nowym Jorku. Gdy zaczęły powstawać pierwsze grupy, nowicjusze pracowali nad programem pod opieką tych , którzy mieli już jakieś doświadczenie. Opisane to jest dokładnie w książce “Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”.
 Wielka Księga jednak zawiera sugestie, jakie warunki powinna spełniać osoba, którą wybierzemy, aby wysłuchala naszego piątego kroku :
Ktoś, kto rozumie alkoholików.
Ktoś godny zaufania.
Ktoś, kto nie będzie dotknięty, komu nasze wyznania nie wyrządzą krzywdy i nie sprawią przykrości.
Okazało się, że najczęściej osobą, która spełniała te kryteria, był nasz sponsor.
Ale jak wspomnieliśmy, wyznanie drugiemu człowiekowi, i wysłuchanie jego pomocnych uwag, to tylko jeden z aspektów tego kroku. Najważniejszym było to, byśmy sami dostrzegli istotę naszych błędów. Analizując nasze zachowania, nasze reakcje na wydarzenia, ludzi i otaczającą nas rzeczywistość, dostrzegliśmy, że to nie my byliśmy ofiarami. Dostrzegliśmy także, że sami tworzyliśmy nasze problemy. Zobaczyliśmy strach, który kierował wieloma naszymi poczynaniami. Najczęściej był to strach całkowicie nieuzasadniony. Ujrzeliśmy w całej rozciągłości wady i braki naszego charakteru, które były motorem napędowym naszego postępowania. Zmieniliśmy całkowicie spojrzenie na swoją własną przeszłość, na historię swojego życia. Fakty z naszej przeszłości nie uległy przecież żadnej zmianie. Zmieniło się tylko nasze spojrzenie. Jak ujął to kiedyś Chuck C., “Spojrzeliśmy na świat przez NOWĄ PARĘ OKULARÓW”.

Jest jeszcze jeden aspekt piątego kroku. Po spotkaniu z naszym sponsorem, wróciliśmy do swoich domów i zgodnie z jego sugestią, wzięliśmy do ręki książkę “ANONIMOWI ALKOHOLICY” i zadaliśmy sobie pytania postawione na stronie 63.  Wielu z nas w spokoju i samotności, odpowiadając twierdząco na te pytania, podziękowało z głębi serca Bogu za to, że lepiej GO poznaliśmy.

niedziela, 31 maja 2015

KROK 4 (5) Wady Charakteru

WADY CHARAKTERU

Poniżej znajdziecie listę wad charakteru wraz z ich krótkimi definicjami. Okazała się ona wielce przydatna  dla wielu z nas podczas pisania czwartego kroku. Ci z nas , którzy pisali ten krok używając tabeli z czterema lub pięcioma kolumnami, wpisywali wady charakteru w kolumnie czwartej.

Pycha - postawa charakteryzująca się przecenianiem własnej wartości, swoich zasług, wysokie mniemanie o sobie; wyniosłość, zarozumiałość, megalomania, mania wielkości

Arogancja - wyrażanie przesadnej, pyszałkowatej, bezczelnej pewności siebie połączone z ostentacyjnym lekceważeniem innych

Samolubstwo / egoizm -  postawa charakteryzująca się nadmierną lub wyłączną miłością samego siebie, podporządkowaniem własnym potrzebom interesów innych ludzi, myśleniem wyłącznie o sobie i swoich korzyściach

Egocentryzm - postawa życiowa, zgodnie z którą traktuje się własną osobę jako najważniejszy punkt świata, przecenia się siebie przy jednoczesnym niedocenianiu i nieuwzględnianiu punktu widzenia innych ludzi;

Użalanie się nad sobą - Użalanie się nad swoja własną sytuacja życiowa. Jest to wada którą z zasady odczuwamy najbardziej bezpośrednio.

Samo-sprawiedliwość – stawianie się w pozycji sędziego w stosunku do innych ludzi I sytuacji.

Obsesyjne myślenie o sobie – towarzyszy z zasady użalaniu się nad sobą. Powoduje że nie możemy myśleć o niczym innym, jak tylko o sobie

Zawiść - Chęć posiadania tego co należy do innych ludzi, dóbr materialnych, zdolności. Jestem zawistny bo Jacek ma lepszy samochód, ładniejszy dom, lepsza prace

Zazdrość - Pełne urazy zwracanie uwagi na innych – “zazdroszczę Markowi, ponieważ Ania zwraca uwagę na niego, a nie na mnie”

Nietolerancja -  to brak akceptacji dla ludzi i ich zachowań na które przecież nie mamy żadnego wpływu, jak I zdarzeń  okoliczności życiowych.

Niecierpliwość -  “niezgoda” na to ze cos nie dzieje się właśnie w tej “teraz”

Nieuczciwość – W potocznym znaczeniu bycie nieuczciwym oznacza kłamanie, kradzież, oszustwa. Dotyczy to nieuczciwości wobec innych. Istnieje tez nieuczciwość wobec siebie samego, zakłamywanie swojej własnej sytuacji, wypieranie I usprawiedliwianie swoich zachowań

ChciwośćPodstawa gdy mamy to czego nam potrzeba, lecz chcemy mieć więcej. Dotyczy rzeczy materialnych
Lubieżność - Samolubne pragnienia sexualne
Plotka -  Obgadywanie innych, za ich plecami, często po to by siebie samego postawić w lepszym świetle

Zemsta – Nieodparta chęć rewanżu, wyrównania “rachunku krzywd” za to co zrobili nam inni ludzie

Niektórzy z nas na licie wad umieścili także obżarstwo, lenistwo, próżność

Pamiętajmy przy tym ze w kroku czwartym, robimy własną inwenturę moralna I interesują nas tylko nasze własne wady charakteru !

Powodzenia !

sobota, 23 maja 2015

KROK 4 (4) Strach, Lek , Obawa

Strach, Lęk, Obawa
Wszystkie z wyżej wymienionych powinny trafić na naszą listę. W Wielkiej Księdze napisane jest na str. 68 w wersji oryginalnej: "We reviewed our fears thoroughly. We put them down on paper, even if we had no resentment in connection with them." Co powinno być przetłumaczone tak: „Przyjrzeliśmy się naszym lękom bardzo dokładnie. Umieściliśmy je na naszej liście, nawet jeśli nie łączyły się one z urazą.” Gdy przyjrzeliśmy się dokładnie naszym lękom, obawom i strachowi, który odczuwaliśmy, jasno dostrzegliśmy ich powód. Odkryliśmy, że nasze lęki możemy podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich to nic innego jak nasz własny egocentryczny strach. Druga kategoria to różnego rodzaju fobie. Te egocentryczne lęki wiążą się z sytuacjami, które nas spotykają podczas naszego życia i dotykają naszej ambicji i naszego poczucia bezpieczeństwa (finansowego, seksualnego także). U ich źródła leżą nasze wady charakteru. Lęki, u których źródła leży jakaś fobia, są z zasady nieracjonalne i nie wiążą się z naszymi wadami charakteru.
Egocentryczny lęk:  z niektórymi lękami rozprawiliśmy się przy okazji pisania naszych uraz. Na przykład, jeśli mam urazę do szefa w pracy z powodu tego, że na mnie krzyknął i zwrócił mi uwagę, że powinienem pracować bardziej wydajnie, to oprócz “zwykłej” urazy związanej z taką sytuacją, pojawił się także lęk o moją pracę, o jej utratę na przykład. Czasami ten egocentryczny lęk nie jest powiązany z osobą, a tylko z jakąś życiową sytuacją.  Wielka Księga sugeruje nam wypisać wszystkie nasze lęki z całego życia. To jedyna szansa, byśmy mogli dostrzec rzeczywistość i uwolnić się od naszych lęków. 

Fobie: te z kolei są z natury swej irracjonalne (strach przed pająkami, chorobą nowotworową, śmiercią, nieszczęściem (często bliżej nieokreślonym nawet). Niektórzy z nas bali się piekła, tego co stanie się z nami po śmierci. Niektórzy żyli pod ciągłym potępieniem z powodu grzechów, itd. itp. Powszechny jest lęk przed osobami niepełnosprawnymi, szczególnie umysłowo. Doświadczenie pokazało nam, że każdy człowiek ma jakieś nieracjonalne lęki, strachy i obawy. Okazało się, że napisanie ich na kartce papieru i rozmowa ze sponsorem powodowały, że znikały one niejako samoczynnie. Po prostu dostrzegliśmy ich nieracjonalność.


Odkrylismy ze lek towarzyszyl nam od zawsze, lek przed brakiem akceptacji, odrzuceniem, niepowodzeniem, obawa przed byciem soba. To odkrycie uczynilo wielu z nas wolnymi ludzmi




Modlitwy zawarte w Wielkiej Księdze, pomocne przy pisaniu kroku czwartego

Urazy:  za każdą osobę, do której odczuwaliśmy lub odczuwamy urazę, modliliśmy się następującymi słowami:

“Prosiliśmy więc Boga, aby dopomógł nam zdobyć sie wobec nich na taką samą tolerancję, jaką okazywalibyśmy choremu przyjacielowi”  (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str.57)

Lęki : w związku z każdym odczuwanym lękiem, strachem, obawą:
“ Prosiliśmy Go, aby pozbawił nas strachu i pokierował nami tak jak tego chce”
(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)
Zachowania seksualne: po przeanalizowaniu sfery seksualnej naszego życia, zwróciliśmy się do Boga:
“Prosiliśmy Boga aby pomógł nam w ukształtowaniu naszego ideału w tej sferze.”
(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)



Cdn….

środa, 6 maja 2015

KROK 4 (3) Sex

Zachowania seksualne

 Na stronie 59 Wielkiej Księgi napisane jest że wszyscy mamy problemy związane ze sferą seksualną naszego życia, nie bylibyśmy ludźmi, gdybyśmy ich nie mieli. Niemniej jednak niektórzy z nas dziwią się dlaczego jest konieczne przyjrzenie się tej sferze naszego życia. Zrobienie generalnego przeglądu, jak napisane jest w książce. Robimy to tylko w jednym celu. A tym jest wyzdrowienie z beznadziejnego stanu umysłu i ducha. Praktycznym powodem zajęcia się tą sferą w kroku czwartym jest to, że wielu z nas odczuwa poczucie winy i wstyd, powiązany z naszymi zachowaniami seksualnymi w przeszłości. Wstyd i poczucie winy, to nic innego jak URAZY w stosunku do siebie samego. Więc musimy je napisać, dokładnie tak, jak zrobiliśmy z innymi urazami pisząc czwarty krok. Na stronach 64-65 Wielkiej Księgi napisano: “Zapomnijmy więc o naszej dumie i wydobądźmy na światło dzienne wszystkie wypaczenia i braki naszych charakterów, wszystkie ciemne strony naszej przeszłości”. Te najciemniejsze sprawy, nasze tajemnice, najczęściej są powiązane ze sferą seksualną naszego życia.
I dlatego musimy się za to zabrać. Wielu z nas usłyszało od swojego sponsora, że w tym kroku nie interesuje nas tak bardzo, co robiliśmy, kiedy i z kim. Ale najważniejsza jest odpowiedź na następujące pytania. Dokładnie takie, jakie stawia przed nami tekst Wielkiej Księgi. Dotyczą one także sytuacji, które w pierwszej chwili na ich wspomnienie, nie wywołują w nas uczucia wstydu lub poczucia winy.
“Zanalizowaliśmy nasze postępowanie w tej dziedzinie w przeszłości. Kiedy byliśmy egoistyczni, nieuczciwi, kiedy zlekceważylismy kogoś? Kogo przez to skrzywdziliśmy? Czy niesłusznie wywołalismy zazdrość, podejrzenia i przykrości? Kiedy i jakie popełniliśmy błędy? Czy wiemy, jak powinniśmy byli wówczas postąpić?  (Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 59)
Musieliśmy przyjrzeć się naszym wszystkim bez wyjątku relacjom seksualnym. Musimy spojrzeć na nie odważnie i sumiennie. Ujrzeć je w nowym świetle. Wcześniej z reguły nie zadawaliśmy sobie tego rodzaju pytań. Czy wykorzystaliśmy kogoś seksualnie? Jeśli tak, był to przejaw egoizmu (i nie tylko). Sam fakt, że ktoś z własnej woli czy chęci wszedł z nami w relację seksualną, nie wyklucza tego, że został, On lub Ona, przez nas wykorzystany. Bywa że dwoje ludzi wykorzystuje się nawzajem. Przyjrzeliśmy się temu wszystkiemu z sumienną starannością.
W kroku piątym, wyznaliśmy wszystkie nasze sekrety związane z tą sferą życia. Niektórzy z nas nie wyjawili ich nigdy nikomu więcej. Już sponsorując, z niejaką ulgą odkryliśmy, że wiele naszych zachowań seksualnych z okresu dzieciństwa i młodości, nie było czymś wyjątkowym, czymś co przydarzyło się tylko nam. Z “rozczarowaniem”, przyjmowaliśmy uwagi naszych sponsorów, że to nic nowego.  Że jesteśmy w tej kwestii dokładnie tacy sami, jak wielu innych alkoholików.
Poprzez poddanie się temu procesowi (krok 4) zaczynamy widzieć swoje życie seksualne w całkiem nowym świetle. Nie jest to łatwe, ale próbujemy wypracować nowy model postępowania w naszych zachowaniach seksualnych. Musimy to robić, bo w przeciwnym razie nic nie ulegnie zmianie i znowu będziemy krzywdzić innych ludzi. A to z kolei może doprowadzić nas ponownie do picia. A dla nas picie może oznaczać śmierć. To doświadczenie u wielu z nas przełamało barierę, swojego rodzaju tabu, milczenia wokół tych spraw. Zobaczyliśmy, że możemy rozmawiać o tym i ze sponsorem, i z zaufanymi przyjaciółmi. To zawsze pomaga w trudnych sytuacjach, w których dopiero uczymy się postępować w nowy, inny sposób.

Niezwykle pomocna okazała się kolejna sugestia, by modlić się do Siły Wyższej, Boga, o wskazanie właściwego wzorca postępowania. Tylko Bóg może osądzić nasze zachowania w tej dziedzinie i On też może nam pomóc. Wymagało to odrzucenia starego sposobu myślenia, starych idei, według których modlitwa i seks to były sprawy nie do pogodzenia. Okazało się jednak, że jest inaczej niz sadzilismy do tej pory.

poniedziałek, 4 maja 2015

KROK 4 (2) Lista - Jak pisac?

Krok czwarty   -  Jak pisac ?
Nie ma jednego uniwersalnego sposobu pisania kroku czwartego. Niektórzy z nas pisali tabelki  z trzema kolumnami (jak w WK), inni z czterema , a jeszcze inni z pięcioma. Najważniejszy jest efekt. Zdolność dostrzeżenia rzeczywistości, prawdy, która pomoże nam znaleźć istotę naszych błędów. Na stronie 56 Wielkiej Księgi, zamieszczona jest tabelka, zawierająca kilka przykładów. Zawiera ona trzy kolumny, ale to jest dopiero punkt wyjściowy. Aby zilustrować Wam, jak tę tabelkę wypełniać, posłużymy sie fikcyjnym (czy aby na pewno?) przykładem. Przypuśćmy, że jesteś zły na Marka, z którym się pobiłeś. Po pierwsze, jesteś na niego zły, za to że spuścił ci lanie. Stało się to w obecności świadków, do których też masz urazę, bo podczas walki kibicowali Markowi. I to jest uraza numer dwa. A trzecią urazę masz do samego siebie, za to, że dałeś się wciągnąć w tę walkę, jak i za to, że okazałeś się za słaby i dostałeś lanie. Jeżeli umieścimy to w tabeli z Wielkiej Księgi, będzie to wyglądało tak:

Uraza do:           
Powód (opis sytuacji):

Dotyka we mnie:
Marek   
Złamał mi nos                                
Poczucie własnej wartości
Ambicja
Osobista relacja

Świadkowie
Cieszyli się z mojego poniżającego
doświadczenia       
Ambicja
Poczucie własnej wartości

Ja                    
Że dałem się sprowokować,
że przegrałem

Ambicja
Poczucie własnej wartości
                                                                                                              
 Te trzy kolumny to jeszcze nie wszystko. Na stronie 57 oryginalnego wydania napisane jest “Referring to our list again. Putting out of our minds the wrongs others had done, we resolutely looked for our own mistakes. Where had we been selfish, dishonest, self-seeking and frightened.”), “Wróćmy teraz do naszej listy. Puszczając w niepamięć krzywdy doznane od innych, postanowiliśmy skupić się na naszych własnych błędach. W jakich okolicznościach byliśmy egoistami, kiedy byliśmy nieuczciwi, samolubni lub tchórzliwi?” To wszystko są egocentryczne impulsy. Odpowiedź na te pytania, niektórzy z nas umieścili w czwartej kolumnie naszej tabelki.
Jest wiele form egocentrycznych/egoistycznych impulsów. Są to nasze wady charakteru. Musimy określić je bardzo precyzyjnie. Szukamy przecież źródła naszych problemów, istoty naszych błędów. Jakże inaczej w tym świetle brzmi akapit zamieszczony na stronie 52 książki “Anonimowi Alkoholicy”:
Egoizm, egocentryzm, koncentracja na samym sobie!....  To właśnie jest, jak sądzimy, zasadnicze źródło naszych kłopotów. Powodowani tysięcznymi lękami, fałszywymi wyobrażeniami, różnymi odmianami samolubstwa i rozczulania się nad sobą, krzywdzimy innych ludzi, a oni odpłacają nam tym samym. Czasami wydaje się, że ludzie ranią nas bez powodu, bez żadnej przyczyny z naszej strony. Niezmiennie jednak doszukujemy się wydarzenia z przeszłości, które upoważniło tego kogoś do wyrządzenia nam krzywdy.
 (Anonimowi Alkoholicy, wyd. II, str. 52)
Rzecz jasna, nie istnieje aż sto różnych form samolubstwa. Bill specjalnie “przesadził”, aby podkreślić wagę tej sprawy. Niektórzy z nas, przy pomocy sponsora odkryli, że na potrzeby tego kroku wystarczy lista 14 głównych wad charakteru (inni mieli ich na liście 16 lub 18). Pełną ich listę, wraz z ich definicjami, znajdziecie w ostatniej części tekstu poświęconego krokowi czwartemu). W czwartej kolumnie umieściliśmy nasze wady charakteru (precyzyjnie je nazywając), które ujawniły się w sytuacji opisanej w kolumnie drugiej. Kolumna trzecia, przez pokazanie tego, co W NAS zostało dotknięte, pokazała nam, że to uraza jest naszym głównym problemem. Kolumna czwarta wskazuje na jego źródło, istotę.
Cierpieliśmy nie z tego powodu, że Marek (trzymając się tego przykładu) zrobił nam krzywdę, mimo że było to nieprawe, ale z powodu naszej “ułomnej” reakcji na to wydarzenie i to jest opisane w kolumnie czwartej. Jeśli dostrzegliśmy to i zaakceptowaliśmy prawdę, to trzecia kolumna traci swoją “siłę rażenia”. Fakt opisany w kolumnie drugiej się nie zmienił, ale nasze spojrzenie na całą sytację uległo całkowitej zmianie. Musimy to sobie w pełni uświadomić, jeżeli chcemy wyzdrowieć. W Wielkiej Księdze na stronie 55 znajduje się zdanie, które w pełni potwierdza doświadczenie każdego z nas :
“Przekonawszy się, że to nasz egoizm, przejawiający się na różne sposoby, był przyczyną naszych porażek, dokładnie tę cechę przeanalizowaliśmy.
Czwartą kolumnę możemy nazwać “wady charakteru”, co oznacza ego (chore ja), przejawiające się na różne sposoby. W przykładzie zamieszczonym powyżej czwarta kolumna mogłaby wyglądać tak:

Uraza do:
Wady charakteru:
Marek
duma,
arogancja,
egocentryzm,
nieuczciwość,
zazdrość,
zemsta,
użalanie się nad sobą
Świadkowie
duma,
egocentryzm,
użalanie się nad sobą,
obsesja na swoim punkcie,
nieuczciwość
Ja
duma,
użalanie się nad sobą,
egocentryzm,
niecierpliwość,
lenistwo,
egoizm

Przyjrzyjmy się tabelce jeszcze raz, z nieco innej perspektywy.  W kolumnie pierwszej osoba, w drugiej sytuacja (krótko, dwa-trzy zdania), w trzeciej kolumnie w związku z jakąś urazą, dotknięte w nas może zostac 6 obszarów: nasze ambicje, relacje osobiste, emocjonalne, czasem także seksualne, poczucie bezpieczeństwa finansowego i poczucie własnej wartości. Książka mówi nam, że: “kiedy zauważyliśmy nasze wady wpisywaliśmy je na listę” ( str58). Kilka zdań dalej niezbyt fortunnie napisano, że w związku z tym przejawiamy szczerą wolę poprawy. W oryginalnym wydaniu jest napisane “we were wiiling to set these matter straight” – co oznacza, że chcemy tę sytuację naprawić, wyprostować. To jest wskazówka prowadząca nas do kroku ósmego i dziewiątego. Ale to przyszłość. Nie myślcie o tym, pisząc krok czwarty. Martwienie się o przyszłe zadośćuczynienia, na tym etapie jest tylko przeszkodą. 
Wracając do Marka, to jeśli w związku z zaistniałą sytuacją, kłamałem i rozsiewałem plotki na jego temat, aby zniszczyć jego reputację, pokazuje to jasno, że moja reakcja uczyniła więcej szkody niż mój złamany nos.

Niektórzy po przeanalizowaniu tych czterech kolumn piszą jeszcze kolumnę piątą, odpowiadając na pytania, jaka była prawda, rzeczywistość w danej sytuacji? I okazuje się, że Marek został sprowokowany przez moje zachowanie. Na jego reakcję, niestety, nie miałem żadnego wpływu.
Pamietajmy, aby na listę kroku czwartego wpisać WSZYSTKIE urazy, jakie kiedykolwiek odczuwaliśmy. Nawet te najbardziej błahe. “Uczciwie i dokładnie przeanalizowaliśmy nasze życie, kierowaliśmy się kompletną uczciwością wobec samych siebie” (str. 55). Nasze doświadczenie mówi nam, że “z automatu” na tej liście możemy umieścić: członków najbliższej rodziny, byłe partnerki/partnerów, z którymi mieliśmy relacje seksualne (o seksie będzie mowa w kolejnej części), miejsca, w których żylismy, szkoły, miejsca pracy, itd, itp. Jedno miejsce, jedna sytuacja będzie prowadzić do kolejnej, do kolejnego miejsca, do kolejnej osoby. Bardzo pomocna w czasie pisania tego kroku okazała się modlitwa i kontakt z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy.


Cdn…..

środa, 29 kwietnia 2015

KROK 4 (1) Urazy

Krok czwarty (1) - urazy

Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

 Czytanie z Wielkiej Księgi
Rozdział "Jak to działa", strona 55 od słów "Trwała uraza jest naszym głównym nieprzyjacielem..." do słów "...psychicznie i fizycznie", strona 57, od słów "To oczywiste, że życie z głęboką urazą..." do słów "...dla alkoholików są trucizną".

 Czym jest obrachunek moralny?
Wielka Księga objaśnia nam, ze musimy zrobić listę zawierającą wszystkie nasze urazy, jakie mamy i kiedykolwiek mieliśmy. Biorąc także pod uwagę nasze zachowania związane ze sferą seksualną, a także nasze lęki i obawy. Następnie musieliśmy się uważnie tej liście przyjrzeć. Odkryliśmy, że najistotniejsze powody naszych uraz nie kryły się ( jak myśleliśmy wcześniej) w tym, co się nam przydarzyło, ale w naszej reakcji na te zdarzenia. To nie znaczy, że nie przydarzało nam się nic złego. Przydarzało się. I to często. Ale z zasady nie mamy często wpływu na to, co się nam przydarza. I nie możemy z tym nic zrobić. Mamy za to wpływ na naszą reakcję na te wydarzenia. Zawsze, czy też prawie zawsze, u źrodeł naszej reakcji leżał egocentryzm i egoizm. Czy też, ściślej mówiąc, egocentryczne myślenie.  Takie myślenie jest przeciwieństwem myślenia, ktorego źródłem jest miłość czy współczucie, które sprawiają zawsze, że czujemy się dobrze. Dlatego też robimy swój obrachunek moralny, chcemy znaleźć źródło i naturę naszych błędów, zachowań, reakcji. Do tej pory zazwyczaj robiliśmy obrachunek innym. Nie tędy droga. Przyjrzyjmy się zatem, czym jest uraza.

 Czym jest uraza?
Uraza jest nieprzyjemnym odczuciem związanym z wydarzeniami z naszej przeszłości, bliższej lub dalszej. Uraza może być skierowana przeciwko ludziom, instytucjom, Bogu, towarzyszą jej zazwyczaj uczucia złości, gniewu, irytacji, które odczuwamy na myśl o pewnych ludziach, instytucjach, wydarzeniach. Intensywność i siła tych odczuć może być różna, od niewielkiej irytacji do nieopanowanego gniewu. Uraza moze być skierowana takze przeciwko sobie samemu. Inaczej mówiąc, można mieć urazę do siebie. Towarzyszy jej prawie zawsze uczucie wstydu i poczucia winy. Odczuwanie żalu z powodu tego, co zrobiliśmy. Każde negatywne odczucie w stosunku do samego siebie, do swojego wyglądu, ciała itd, może być i najczęściej jest urazą. Uraza objawia się jednak nie tylko uczuciami gniewu i złości, wstydu, poczucia winy, ale także smutku, żalu, rozgoryczenia, rozczarowania itd. Ale niezależnie od tego, jak nazwiemy nieprzyjemne emocje, które odczuwamy, są one niczym innym jak tylko stanami naszego urażonego ego, zatem uwolnienie od uraz uwalnia od tych nieprzyjemnych emocji. Wszystko to, co dzieje się nie po naszej myśli, tzw. brak szczęścia, los, śmierć, odejście kogoś bliskiego itp. – często za tym kryje się uraza do religii, kościoła czy Boga (tak się modliłem, a Ty mnie nie wysłuchaleś). Są instytucje, do których często odczuwamy urazy. Na przykład nie lubimy urzędu podatkowego, często z powodu niepłacenia uczciwie podatków. Albo policji, bo na przykład dostaliśmy mandat za przekroczenie szybkości. Albo Boga, bo nie raczyl wysluchac naszych modlitw.

Dlaczego musimy zrobić listę naszych uraz?
Urazy nie są zarezerwowane wyłącznie dla alkoholików. To nie jest symptom naszego alkoholizmu. Inni ludzie też mogą mieć (i mają) urazy oraz problemy, nie byliby ludźmi, gdyby ich nie mieli. Nie ma jednak żadnego powodu, aby wierzyć w to, że alkoholicy, wyłącznie z tego powodu, że są alkoholikami, cierpią z powodu uraz bardziej niż inni, tzw. normalni ludzie. Potwierdza to tekst Wielkiej Księgi, opisujący typ alkoholika, normalnego pod każdym względem, z wyjątkiem reakcji na alkohol.  Możecie spytać więc: skoro samo posiadanie uraz nie odróżnia nas od niealkoholików, to w czym leży problem i po co się urazami zajmować? Problem polega na tym, że konsekwencje przeżywania tych uraz ("karmienia się nimi"), są dla alkoholików dużo większe. Jeśli niealkoholik odczuwa urazę, to czuje się po prostu źle. Ale dla alkoholika uraza oznacza odcięcie go od realnego świata i od kontaktu z Siłą Wyższą, która uwolnić go może od urazy. ( Big Book str. 552 oryg). W innym miejscu książka mowi że: "kultywowanie takich uczuć odcina nas od światłości Ducha, a szaleństwo alkoholizmu powraca i wracamy do picia. A dla nas picie oznacza śmierć. Szybką przy odrobinie szczęścia, jak mówią weterani. Alkoholicy płacą bardzo wysoką cenę za życie z trwałymi urazami. Inne powiedzenie weteranów opisujące urazę brzmi tak: "uraza jest jak lokator, mieszkający w naszym umyśle bez płacenia za czynsz”, zabiera nam spokój i pogodę ducha. Dlatego musimy pozbyć się uraz w kroku czwartym.

Cdn……..

wtorek, 21 kwietnia 2015

KROK 3

Postanowiliśmy powierzyć nasze życie i naszą wolę opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy

 czytanie z Wielkiej Księgi: rozdział JAK TO DZIAŁA str. 51-54

Krok trzeci to podjęcie decyzji. Oddanie swej woli i życia pod opiekę Siły Wyższej, Boga, jakkolwiek go rozumiemy. Praktyczną konsekwencją tej decyzji jest gotowość do postawienia kolejnych kroków. Gotowość i działanie w celu ich postawienia. Jeśli wciąż masz problem ze zdefiniowaniem Sily Wyższej, to nie ma się czym martwić. Twoja własna koncepcja Boga jest w zupełności wystarczająca. Dokładnie taka, jaką przyjąłeś w kroku drugim.
Czy jesteś gotowy na podjęcie decyzji, aby oddać swoje życie pod opiekę Boga, jakkolwiek go rozumiesz? To jest kluczowe pytanie, przed postawieniem kroku trzeciego.
Nasze doświadczenie jest następujące. Jeśli uczciwie wykonywaliśmy sugestie, o których przeczytałeś wcześniej, to nauczyliśmy się przy okazji ufać swojemu sponsorowi. Skoro to działało do tej pory, to dlaczego ma nie działać dalej? I wielu z nas na takie pytanie odpowiedziało wtedy “tak”. Zgodnie z sugestią sponsora przeczytaliśmy fragment z rozdziału JAK TO DZIAŁA od słów “Opis alkoholika…" (str. 51) do Modlitwy kroku trzeciego (str. 54). Wielu z nas odmówiło tą modlitwę na kolanach wraz ze swoim sponsorem.

Boże, ofiaruję siebie Tobie, abyś mnie uformował i uczynił ze mną to, co będzie zgodne z Twoją wolą. Uwolnij mnie ode mnie samego, abym mógł lepiej spelniać Twoją wolę. Oddal ode mnie trudności, aby zwycięstwo nad nimi było świadectwem dla tych, ktorym pospieszę z pomocą, czerpiąc z Twej potęgi, Miłości, i Twego pojmowania dróg życia. Dopomóż mi, abym zawsze spełniał Twą wolę.      (Anonimowi Alkoholicy wydII str 54)


Po "formalnym" postawieniu tego kroku ze sponsorem, nie ma potrzeby, aby go powtarzać. Dobrzy weterani mówią, że Bóg ma dobrą pamięć i nie ma potrzeby mu tego przypominać. To tak pół-żartem. Jednak wielu z nas praktykuje tą formę modlitwy, podczas naszych porannych medytacji, jako praktykę kroku jedenastego.  "Każdego dnia wielokrotnie powtarzając z pokorą, uświadamiamy sobie nieustannie, że to nie my jesteśmy reżyserami przedstawienia” (WK str. 76). W naszym doświadczeniu, jakkolwiek wszystkie kroki są równie ważne, to postawienie tego kroku, stało się “kamieniem milowym“ na drodze naszego zdrowienia. Krok trzeci nie tylko pomaga nam wejsc w praktyke codziennego kontaktu z Bogiem – jakkolwiek Go pojmujemy, ale takze wskazuje na cel naszej bytnosci we wspolnocie Anonimowych Alkoholikow. Trwanie w trzezwosci I spieszenie z pomoca tym, ktorzy jeszcze cierpia z powodu alkoholizmu

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

SUGESTIE NA KAZDY DZIEN


Każdego dnia spróbuj praktykować sugestie , które znajdziesz poniżej. Powiedziano nam na początku drogi, że  jeśli będziemy je praktykować, nawet najtrudniejsze dni staną się łatwiejsze do zniesienia. Cały program zdrowienia można streścić w trzech wyrażeniach: Zaufaj Bogu, Posprzątaj Dom i Pomagaj innym. Praktykowanie tych sugestii przygotuje nas do wejścia w rzeczywiste znaczenie  zaufania Bogu, sprzątania domu (swojego życia) i pomagania innym cierpiącym alkoholikom

 ZAUFAJ BOGU
 Módl się na kolanach do Siły Wyższej
Rano  -  Proszę o trzeźwy dzień i o to abym był użyteczny dla innych
Wieczorem  -   Dziekuję za zachowanie mnie dzisiaj w trzeźwości

 Medytacja
Rano  -  Przeczytaj kartę “Tylko na dzisiaj”, być może będziesz miał okazję zastosować podane tam sugestie w praktyce, właśnie tego dnia. Jeżeli piszesz listę wdzięczności wieczorem, przeczytaj ją na głos ponownie rano.
Wieczorem  -  napisz listę wdzięczności, sytacji, ludzi, rzeczy, co do których czujesz wdzięczność, za to że je masz. I podziękuj za to swojej Sile Wyższej. Czasami może być ona krótka, ale to nie ma znaczenia (trzeźwy dzień, życie, wspólnota, miejsce do spania, jedzenie, itd.). Czasami nie odczuwasz wdzięczności przed napisaniem tej listy. To nic. Nasze doświadczenie jest takie, że odczucia takie często “przychodzą" po napisaniu tej listy


TYLKO NA DZISIAJ
Właśnie dzisiaj chcę spróbować przeżyć ten jeden dzień dobrze i nie od razu załatwić w nim problemy całego mojego życia.
Spróbuję przeżyć go tak, jak nie miałbym jeszcze odwagi żyć przez resztę mojego życia. 

Właśnie dzisiaj chcę być szczęśliwy. Zakładam, że prawdą jest: "Najczęściej ludzie są na tyle szczęśliwi, na ile postanowią nimi być".

Właśnie dzisiaj chcę dostosować się do tego co jest, a nie próbować dostosowywać wszystkiego do moich własnych życzeń.
Chcę sprostać mojemu losowi, jakikolwiek on będzie.

Właśnie dzisiaj spróbuję ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy godne poznania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego.
Chcę czytać coś wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia.

Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć moją wolę na trzy sposoby: 
- zrobię coś dobrego i nie wypomnę tego, nie pochwalę się tym
- dokonam co najmniej 2 rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty
-  nie okażę nikomu, że uczucia moje zostały zranione

Właśnie dzisiaj chcę mieć plan postępowania: mogę nie trzymać się go ściśle, lecz spróbuję uchronić się
od pochopności i niezdecydowania.

Właśnie dzisiaj znajdę spokojną chwilę dla siebie i spróbuję się odprężyć. Spojrzę wtedy na moje życie z lepszej perspektywy.

Właśnie dzisiaj chcę pozbyć się obaw i cieszyć się tym, co piękne. Ufam, że dając z siebie dużo światu, dużo przez to zyskuję.

Właśnie dzisiaj chcę być zgodny z otoczeniem, chcę dobrze wyglądać, być odpowiednio ubrany, mówić spokojnym tonem, być uprzejmy, nie krytykować nikogo, nie wyszukiwać „dziury w całym” i nie zmieniać nikogo z wyjątkiem siebie.



 Sponsor
Sugerujemy, żebyś dzwonił codziennie do swojego sponsora i podążał za jego wskazówkami. Jeśli go jeszcze nie masz, to zrób każdego dnia coś, co pomoże Ci  znaleźć wlaściwą osobę, gotową do tego, aby przeprowadzić Ciebie przez program 12 krokow.

Czytaj książkę “Anonimowi Alkoholicy”, zwaną potocznie Wielką Ksiegą
Codzienne czytanie tej książki upewni Cię także w tym,  że  to co przekazuje  Tobie sponsor, znajduje pokrycie w tekście Wielkiej Księgi.

  POSPRZĄTAJ DOM
 Odnosi sie to głównie do tego, aby pozbywać się uraz i nieuzasadnionego strachu i obaw. W sposób szczegółowy i pełny zajmują sie tym kroki od 4 do 9, ale zanim tam dotrzesz, to poniższe sugestie pozwolą ci się pozbywać uraz i strachu na bieżąco, w codziennym życiu.
 Przerażony lub zaniepokojony?  - Pomódl się o pogodę ducha.
“Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości abym rozpoznał różnicę”

Zdenerwowany lub rozgniewany na kogoś?

Pomódl się za niego lub za nią. Na przykład „Proszę Boże pobłogosław XXX i daj mu lub jej zdrowie, dobrobyt i szczęście" lub „Proszę Boże obdarz mnie tolerancją, współczuciem i cierpliwością, które przekazałbym radośnie choremu przyjacielowi" lub „Proszę Boże, daj XXX wszystko czego pragnąłbym dla siebie."

Jeżeli masz wątpliwości i coś jest dla Ciebie niejasne, zadzwoń do sponsora


POMAGAJ INNYM

Służba
Naszym celem jest służyć pomocą Anonimowym Alkoholikom KAŻDEGO DNIA.
Uczęszczaj na dwie grupy macierzyste w tygodniu.
Na spotkaniach bądź aktywny i pomocny. Dąż do tego, aby być zaangażowanym w podejmowanie służby na tych grupach. Na innych mityngach zawsze obserwuj czy możesz jakoś pomóc, pytaj jeśli jest to konieczne i zawsze sprawiaj, by nowo przybyli mogli liczyć na Twoją pomoc.

Dzwoń do nowicjuszy


Każdego dnia dzwoń do kilku nowicjuszy. Możesz im w ten sposob udzielić wsparcia, kre jest tak wazne I potrzebne, szczegolnie na poczatku drogi, a poza tym nasze doświadczenie pokazało nam , ze nigdy nie wiemy, komu taka rozmowa bardziej pomoże.