środa, 29 kwietnia 2015

KROK 4 (1) Urazy

Krok czwarty (1) - urazy

Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

 Czytanie z Wielkiej Księgi
Rozdział "Jak to działa", strona 55 od słów "Trwała uraza jest naszym głównym nieprzyjacielem..." do słów "...psychicznie i fizycznie", strona 57, od słów "To oczywiste, że życie z głęboką urazą..." do słów "...dla alkoholików są trucizną".

 Czym jest obrachunek moralny?
Wielka Księga objaśnia nam, ze musimy zrobić listę zawierającą wszystkie nasze urazy, jakie mamy i kiedykolwiek mieliśmy. Biorąc także pod uwagę nasze zachowania związane ze sferą seksualną, a także nasze lęki i obawy. Następnie musieliśmy się uważnie tej liście przyjrzeć. Odkryliśmy, że najistotniejsze powody naszych uraz nie kryły się ( jak myśleliśmy wcześniej) w tym, co się nam przydarzyło, ale w naszej reakcji na te zdarzenia. To nie znaczy, że nie przydarzało nam się nic złego. Przydarzało się. I to często. Ale z zasady nie mamy często wpływu na to, co się nam przydarza. I nie możemy z tym nic zrobić. Mamy za to wpływ na naszą reakcję na te wydarzenia. Zawsze, czy też prawie zawsze, u źrodeł naszej reakcji leżał egocentryzm i egoizm. Czy też, ściślej mówiąc, egocentryczne myślenie.  Takie myślenie jest przeciwieństwem myślenia, ktorego źródłem jest miłość czy współczucie, które sprawiają zawsze, że czujemy się dobrze. Dlatego też robimy swój obrachunek moralny, chcemy znaleźć źródło i naturę naszych błędów, zachowań, reakcji. Do tej pory zazwyczaj robiliśmy obrachunek innym. Nie tędy droga. Przyjrzyjmy się zatem, czym jest uraza.

 Czym jest uraza?
Uraza jest nieprzyjemnym odczuciem związanym z wydarzeniami z naszej przeszłości, bliższej lub dalszej. Uraza może być skierowana przeciwko ludziom, instytucjom, Bogu, towarzyszą jej zazwyczaj uczucia złości, gniewu, irytacji, które odczuwamy na myśl o pewnych ludziach, instytucjach, wydarzeniach. Intensywność i siła tych odczuć może być różna, od niewielkiej irytacji do nieopanowanego gniewu. Uraza moze być skierowana takze przeciwko sobie samemu. Inaczej mówiąc, można mieć urazę do siebie. Towarzyszy jej prawie zawsze uczucie wstydu i poczucia winy. Odczuwanie żalu z powodu tego, co zrobiliśmy. Każde negatywne odczucie w stosunku do samego siebie, do swojego wyglądu, ciała itd, może być i najczęściej jest urazą. Uraza objawia się jednak nie tylko uczuciami gniewu i złości, wstydu, poczucia winy, ale także smutku, żalu, rozgoryczenia, rozczarowania itd. Ale niezależnie od tego, jak nazwiemy nieprzyjemne emocje, które odczuwamy, są one niczym innym jak tylko stanami naszego urażonego ego, zatem uwolnienie od uraz uwalnia od tych nieprzyjemnych emocji. Wszystko to, co dzieje się nie po naszej myśli, tzw. brak szczęścia, los, śmierć, odejście kogoś bliskiego itp. – często za tym kryje się uraza do religii, kościoła czy Boga (tak się modliłem, a Ty mnie nie wysłuchaleś). Są instytucje, do których często odczuwamy urazy. Na przykład nie lubimy urzędu podatkowego, często z powodu niepłacenia uczciwie podatków. Albo policji, bo na przykład dostaliśmy mandat za przekroczenie szybkości. Albo Boga, bo nie raczyl wysluchac naszych modlitw.

Dlaczego musimy zrobić listę naszych uraz?
Urazy nie są zarezerwowane wyłącznie dla alkoholików. To nie jest symptom naszego alkoholizmu. Inni ludzie też mogą mieć (i mają) urazy oraz problemy, nie byliby ludźmi, gdyby ich nie mieli. Nie ma jednak żadnego powodu, aby wierzyć w to, że alkoholicy, wyłącznie z tego powodu, że są alkoholikami, cierpią z powodu uraz bardziej niż inni, tzw. normalni ludzie. Potwierdza to tekst Wielkiej Księgi, opisujący typ alkoholika, normalnego pod każdym względem, z wyjątkiem reakcji na alkohol.  Możecie spytać więc: skoro samo posiadanie uraz nie odróżnia nas od niealkoholików, to w czym leży problem i po co się urazami zajmować? Problem polega na tym, że konsekwencje przeżywania tych uraz ("karmienia się nimi"), są dla alkoholików dużo większe. Jeśli niealkoholik odczuwa urazę, to czuje się po prostu źle. Ale dla alkoholika uraza oznacza odcięcie go od realnego świata i od kontaktu z Siłą Wyższą, która uwolnić go może od urazy. ( Big Book str. 552 oryg). W innym miejscu książka mowi że: "kultywowanie takich uczuć odcina nas od światłości Ducha, a szaleństwo alkoholizmu powraca i wracamy do picia. A dla nas picie oznacza śmierć. Szybką przy odrobinie szczęścia, jak mówią weterani. Alkoholicy płacą bardzo wysoką cenę za życie z trwałymi urazami. Inne powiedzenie weteranów opisujące urazę brzmi tak: "uraza jest jak lokator, mieszkający w naszym umyśle bez płacenia za czynsz”, zabiera nam spokój i pogodę ducha. Dlatego musimy pozbyć się uraz w kroku czwartym.

Cdn……..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz