wtorek, 15 grudnia 2015

KROK 9 (3) plan dzialania, listy

KROK 9 (3)  plan działania, listy

Weterani mówią często na mityngach AA, że prawdziwej wolności doświadczyli dopiero wtedy, gdy zrealizowali ten krok. I o tej wolności nie są nawet w stanie wiele powiedzieć. Jak mówią sami – tego po prostu trzeba doświadczyć. Nasze doświadczenie to także potwierdza. Do tej pory budowaliśmy podstawy, fundamenty naszego trzeźwego życia. Wykonaliśmy wiele pracy, ale zaangażowani byliśmy w nią tylko my sami oraz nasi sponsorzy. Teraz przyszedł czas na prawdziwy test, sprawdzian. Czy jesteśmy w stanie przezwyciężyć nasz lęk, wstyd, poczucie winy i co ważniejsze, czy naprawdę ufamy, że Siła Większa od nas samych jest w proces naszego zdrowienia zaangażowana. Mówiąc prosto, czy naprawdę ufamy naszemu Bogu?
Nie znamy nikogo, kto przyszedł do wspólnoty AA, przeczytał krok 9 i ogłosił: “nie mogę się doczekać kiedy zacznę to robić”. Jeśli wahasz się i masz wątpliwości, to wiedz, że my czuliśmy się tak samo i wiemy jak się możesz czuć. Ale wiemy też, i potwierdza to nasze doświadczenie, że można z pomocą Boga, sponsora i zbiorowej mądrości Wspólnoty, przezwyciężyć wszelkie obawy i postawić ten krok. Wiemy też, że niektóre zadośćuczynienia wymagają czasu, nawet długiego czasu, ale to nie jest powód, by zwlekać z realizacją pozostałych. Jak to zrobić? Chcemy podać poniżej kilka praktycznych wskazówek , które w przypadku wielu z nas, okazały się bardzo pomocne.
W kroku ósmym sporządziliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy. Teraz nadszedl czas działania. Rzecz jasna, że mieliśmy swoje własne pomysly, w jaki sposób powinniśmy zacząć działać. Czasami pójście za nimi okazywało się właściwe, ale częściej niestety zdarzało się że chcąc dobrze, popadaliśmy w jeszcze większe kłopoty. Bezcenna w tej materii okazywała się często pomoc naszego sponsora. Dlaczego? Ponieważ on sam już przez to przeszedł i może sam nam pomóc także przejść przez ten krok.

Jedna z częstych sugestii byla taka, by podzielić naszą listę (krok 8), na cztery kategorie :
        Osoby, którym jesteśmy gotowi zadośćuczynić i wiemy gdzie je znaleźć
        Osoby, którym jesteśmy gotowi zadośćuczynić, ale nie wiemy gdzie obecnie są
        Osoby, którym nie jesteśmy gotowi zadośćuczynić, chociaż wiemy gdzie je znaleźć
        Osoby, którym nie jesteśmy jeszcze gotowi zadośćuczynić i nie wiemy gdzie ich szukać.

Niektórzy ze sponsorów sugerowali jeszcze dwie kategorie :
        Instytucje ( banki, sądy, urzędy skarbowe etc.)
        Osoby, ktore zmarły

Gdy zaczęliśmy działać według tych wskazówek, okazywało się że…..niemożliwe staje się możliwe. I nagle ludzie, których nie mogliśmy znaleźć, zaczęli w jakiś dziwny sposób pojawiać się w naszym życiu, a co dziwniejsze, gdy mieliśmy za sobą pierwsze zadośćuczynienia, to nagle okazało się, że mamy gotowość, by zadośćuczynić tym, którym do tej pory nie chcieliśmy.

I nagle…ZACZĘLIŚMY POJMOWAĆ , ŻE BÓG CZYNI DLA NAS TO, CZEGO SAMI DLA SIEBIE NIE BYLIŚMY W STANIE UCZYNIĆ ( Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 72)
Podajemy tutaj dwa przykłady listów, jakie napisał jeden z nas - pierwszy do przyjaciela, z którym nie był się w stanie spotkać, a drugi do byłego pracodawcy. Moze wydawać się, że to zbyt wiele dawać taka podpowiedź, prawda jest jednak taka, że wielu z nas nigdy nie pisało żadnych listów, nie wspominając już o tym, że te dotyczyły tak ważnych spraw, jak uporządkowanie przeszłosci. A to przecież jeden z warunków zdrowienia.

LIST (1)
Drogi Andrzeju,
Minęło wiele lat od kiedy widzieliśmy się ostatni raz. Zdaję sobie sprawę że jesteś zaskoczony że piszę do Ciebie. Od razu chciałbym wyjawić powód, dla którego to robię.
Jak wiesz piłem dużo i moje picie stalo się poważnym problemem w moim życiu. Tak poważnym, ze zdecydowałem się szukać pomocy we wspólnocie Anonimowych Alkoholików. Bylo to 9 miesięcy temu i od tamtej pory nie piję. Zacząłem postępować według ich wskazówek i jedną z części programu zdrowienia, któremu się poddałem jest dokładne przyjrzenie sie swemu przeszłemu życiu. Co też uczyniłem. Kolejną sugestią bylo zadośćuczynienie wobec tych, których skrzywdziłem.
Zdałem sobie sprawę że bardzo Ciebie skrzywdziłem. Zachowując się arogancko,  traktując Ciebie w sposób obelżywy a także znęcając się nad Tobą. Niczym nie zaslużyłeś sobie na takie traktowanie. Jeśli byłbym na Twoim miejscu, czułbym się bardzo zraniony widząc jak odtrącona została ofiarowana mi przyjaźń.
Wiem że nadużyłem Twojego zaufania. Okazywałeś mi zawsze zrozumienie i wiele tolerancji i cierpliwości. Nie wiem skąd brałeś na to siłę.
Chcę prosić Cię o wybaczenie za to co zrobiłem, wiedząc że nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, jakiego dopuściłem się w stosunku do Ciebie.
Jeżeli nie zechcesz mi przebaczyć to zrozumiem to bez słów. Jeśli jednak chciałbyś się ze mną skontaktować to sprawi mi to dużą radość. Chciałbym spytać czy jest coś co mógłbym dla Ciebie zrobić by zadośćuczynić za krzywdy, których ode mnie doznaleś.

Pozostający z szacunkiem
T…….

LIST (2)
Szanowny Panie Kowalski (Dyrektorze, Prezesie itd.),
W latach 2003 – 2006, byłem zatrudniony w firmie, którą Pan kieruje, na stanowisku sprzedawcy. Zdaję sobie sprawe że ten list jest dla Pana zaskoczeniem i już wyjaśniam powody, dla których go piszę.
Miałem w tamtym czasie problem z piciem alkoholu, co zmusiło mnie do szukania pomocy u Anonimowych Alkoholików. Byc może slyszał Pan o tej organizacji. Od tego czasu nie piję i jest to zasluga wspolnoty AA.  Realizacja programu zdrowienia w AA, wymaga bezwzględnej uczciwości co wyraża się w chęci spłacenią wszystkich dlugów z przeszłości.
W czasie gdy byłem zatrudniony w …….., byłem nieuczciwy i systematycznie kradłem pieniądze i towar ze sklepu. Zawiodłem zaufanie firmy, która dała mi zatrudnienie. Oszacowałem szkody poniesione przez sklep na 3500 zl. Biorąc pod uwagę inflację oraz to że być może nie pamiętam wszystkiego, uważam że mój dług wynosi 4000 zl.
Nie jestem w stanie zwrócić całej kwoty od razu, ale jestem gotów wpłacić 1000 zl i prosić o rozłożenie reszty długu na raty w wysokości 100 zł miesięcznie. Jest mi bardzo przykro z powodu tego co zrobiłem, chciałbym przeprosić i naprawić wyrządzone szkody.
Załączam swój obecny adres, oczekując odpowiedzi i ewentualnych sugestii co do sposobu spłaty długu.
Z wyrazami szacunku
T.

Kiedy skonczyliśmy stawiać ten krok? Wtedy, gdy zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy w kwestii zadośćuczynień zrobić. (lepiej by tzw. ”wszystko” ocenił nasz sponsor niż my sami). Niektóre z tych spraw, jak na przykład spłata długów, mogą się ciągnąć latami. Z niektórymi ludżmi nie będziemy mogli się spotkać. To jasne. Pytanie jakie sobie postawiliśmy w pewnym momencie, brzmiało: CZY ZROBIŁEM WSZYSTKO CO BYŁO W MOJEJ MOCY ABY NAPRAWIĆ KRZYWDY Z PRZESZŁOŚCI?
Nasze doświadczenie pokazało nam, że jeżeli jesteśmy zdeterminowani i uczciwi, w pewnym momencie mogliśmy na tak postawione pytanie odpowiedzieć : TAK.
I wtedy naprawdę odczuliśmy w pełni moc obietnic kroku dziewiątego..


 Już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty.
- Poznamy nową wolność i nowe szczęście.
- Nie będziemy ani żałować przeszłości, ani "zatrzaskiwać za nią drzwi".
- Pojmiemy sens słów "pogoda ducha" i zaznamy spokoju.
- Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni.
- Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa  rozczulania się nad sobą.
- Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi.
- Zniknie egoizm.
- Zmieni się cały nasz stosunek do życia.
- Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną.
- Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których dotąd nie umieliśmy rozwiązać.
- Nagle zaczniemy pojmować, że Bóg czyni dla nas to, czego sami dla siebie nie byliśmy w stanie uczynić.   

Czy są to obietnice bez pokrycia?
Sądzimy , że nie. Urzeczywistniają się czasami szybko, czasami wolniej, ale zawsze materializują się , jeśli nad nimi pracujemy.


(Anonimowi Alkoholicy wyd. II str. 72)